Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
piątek, 29 września 2006
R.I.P.

Wczoraj pochowano cesarzową Marię Fiodorownę. Znalazłem fragment jednego z jej ostatnich listow do syna Mikołaja II, przy okazji, jednego z nielicznych zachowanych:

Wiesz, że moje myśli i modlitwy cię nigdy nie opuszczają. Myślę o tobie dzień i noc i czasami jest mi tak ciężko na sercu, że wydaje mi się, że nie wytrzymam już tego dłużej. Ale Bóg jest miłosierny. On da nam siłę do tej starszliwej próby.

Na zdjęciu poniżej cesarzowa z małym Mikołajem, późniejszym carem.

wtorek, 19 września 2006
Przeniesienie ciała ostatniej królowej Polski

Już niedługo, bo 23 września rozpoczną się uroczystości związane z przeniesieniem ciała cesarzowej Rosji Marii Fiodorowny z Roskilde (Dania) do Sankt Petersburga, gdzie ma spocząć koło męża i ekshumowanych zwłok syna Mikołaja II i jego zamordowanej rodziny. Maria Fiodorowna, cesarzowa Rosji, królowa Polski i wielka księżna Finlandii zmarła na wygnaniu w rodzinnej Danii w 1928 roku.

Urodziła się w 1847 roku jako duńska księżniczka Dagmara i córka króla Danii Chrystiana IX i jego żony księżniczki Luizy Hessen - Cassel. Wychowana w luteranizmie, była od urodzenia wyjątkową pięknością (podobnie jak jej siostra późniejsza królowa Anglii Aleksandra). Zaręczono ja najpierw z następcą tronu Rosji carewiczem Mikołajem, choć ten był umierającym na gruźlicę kokainistą. Po jego śmierci, w 1866 przeszła na prawosławie otrzymując imię Maria Fiodorowna i wyszła za mąż za jego brata i późniejszego cara Aleksandra III. Małżeństwo zawarte w tak przedziwnych okolicznościach, było wyjątkowo udane, a rodzina carska wyjątkowo zżyta i serdeczna (trzej synowie i dwie córki).

Za życia męża była uważana za osobę, która łagodziła jego despotyczne zapędy. Podczas wizyty w Finlandii, Aleksander III obrażony, że nie śpiewają Rosyjskiego hymnu państwowego, a lokalny hymn, odmówił zdjęcia kapelusza paradnego. Jego żona, w obecność całego dworu syknęła: ‘Zdejmij kapelusz’ i olbrzymi (prawie dwumetrowy) car posłuchał. Była zaprzyjaźniona z hrabiami Branickimi z Białej Cerkwi i starała się w miarę możliwości łagodzić represje męża w stosunku do polskich poddanych, choć nie mieszała się do polityki. Uwielbiała swoich synów i do końca życia nie chciała się pogodzić z tym, że zarówno Mikołaj jak i Michał zostali zamordowani. Córki traktowała nieco gorzej, np. wymusiła małżeństwo młodszej Olgi (1882-1960) z jej tępawym i homoseksualnym kuzynem, wielkim księciem Oldenburga.


Po śmierci męża usunęła się w cień. W 1918 przebywała u córki Kseni (1875-1960) na Krymie, co uchroniło ją przed losem synów Mikołaja II i Michała, rozstrzelanych przez bolszewików. Na wyraźne polecenie siostrzeńca, króla Anglii Jerzego V (bliźniaczo podobnego do Mikołaja II) rząd brytyjski wysłał po nią krążownik, by ją uratować. Gdy kapitan odmówił zabrania na pokład przerażonych cywili, uciekających przed bolszewikami, była cesarzowa zagroziła, że jeśli nie weźmie ich na pokład, sama nie postawi nań stopy. Widziałem wzruszające zdjęcie, gdy jako samotna, stara kobieta patrzy z pokładu na oddalający się brzeg Rosji. Umarła w Danii, utrzymywana przez bratanka, prosząc by pochowano ją z duńską Biblią. Dostała ją jako prezent konfirmacyjny i nie rozstawała się z nią aż do 1918 roku, gdy ku jej furii skonfiskowali ją bolszewicy. Ta Biblia cudem odnalazła się po zawierusze wojennej w Paryżu i została jej zwrócona przez antykwariusza.

Mało osób o tym wie, ale rodzina Romanowych na podstawie ustaleń Kongresu Wiedeńskiego z 1815 roku, do 1918 roku używała (między innymi) tytułów “królów Polski”. Zatem po zamordowaniu jej synowej, do swojej śmierci Maria Fiodorowna była ostatnią osobą noszącą tytuł “królowej Polski.”

Jeśli chodzi o ceremonie, to uroczystości przeniesienia ciała zmarłej cesarzowej rozpoczną się luterańskim nabożeństwem żałobnym w katedrze w Roskilde, gdzie kazanie wygłosi luterański kapelan królowej Danii Małgorzaty II. Wezmą w nich udział przedstawiciele Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Następnie kondukt żałobny przejedzie do zatoki, gdzie na pokładzie statku Duńskiej Marynarki Wojennej jej ciało zostanie przewiezione do Sankt Petersburga, gdzie odbędą się dalsze uroczystości żałobne w obrządku prawosławnym. Po uroczystym nabożeństwie poprowadzonym przez patriarchę Aleksego II w katedrze św. Izaaka, jej ciało zostanie złożone przy trumnach męża, syna i wnucząt zamordowanych przez Bolszewików w katedrze Św. Piotra i Pawła. Tak oto caryca po prawie 80 latach od śmierci znów będzie koło swoich najbliższych. We wszystkich uroczystościach wezmą udział potomkowie córek cesarzowej, członkowie rodziny Romanowów oraz JKM Następca tronu Danii z małżonką.

Niech spoczywa w pokoju!