Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
środa, 17 listopada 2004
Upiorna i uporczywa walka z rzeczywistością

Na temat wspomnianych niżej wyników badań, że centrum nie ma na kogo głosować, wypowiedzieli się politycy. Jak zwykle z właściwą sobie dozą inteligencji lub jej brakiem.

Jarosław Kaczyński PiS: “Jestem niezwykle sceptyczny co do wyniku tych badań. Mam wrażenie, że jest to element zorganizowanej kampanii, której celem jest powrót do polityki takich partii jak Unia Wolności oraz otworzenie szansy dla nowych formacji, które zapewne wyłonią się przed wyborami. Przede wszystkim takie badania bronią dominującego u nas układu, który po prostu niszczy Polskę. Zanosi się, że niebawem układ zostanie rozbity i dlatego funkcjonujący w nim ludzie bronią się na różne sposoby.

Taak, a świstak to wszystko zawija w sreberka. Niewątpliwie ktoś knuje i spiskuje, by do władzy wróciła ta UW. Odwieczny spisek masonów i żydów i cyklistów. Chciałbym się niniejszym do tego spisku dopisać. Ale w jednym muszę się z Kaczyńskim zgodzić:

 “Przecież nie jest prawdą, że dziś jakość prawicy jest niższa niż kilka lat temu.”

To akurat fakt. Dno polska prawica osiągnęła już kilka lat temu i jej położenie od tego czasu się zupełnie nie zmienia, choć LPR chce za wszelką cenę udowodnić, że można pukać w dno od spodu. Powodzenia Panowie!

Ale czytajmy dalej:

Zyta Gilowska (PO) : “Martwią mnie rezultaty badań CBOS, gdyż oznacza to niezrozumienie naszych intencji. PO jest partią centrum, zaś radykalizm niektórych naszych propozycji ma wyłącznie sytuacyjny charakter.”

Tylko żabciu, nie wiem czy zauważyłaś, że radykalizm ma się nijak do centrum. Stąd jego nazwa – CENTRUM. Ani prawo, ani lewo. Dlatego przestań się martwić i zacznij myśleć.

Oczywiście nie mogło zabraknąć boróweczek:

Marek Borowski, SdPl: “Definicja centrum jest niejasna.”

A to ciekawe. Dla kogo? Bo nie dla nas, którzy mamy dośc z jednej strony Pęczaków, Millerów itp., a z prawej strony nawiedzonych wizjonerów a la Giertych.

To naprawdę nie takie trudne nas odnaleźć – trzeba tylko chcieć. Ale oczywiście fajniej jest narzekać, że my jesteśmy cacy tylko społeczeństwo jest do chrzanu.

I ostatnia uwaga: na temat znikającego centrum UW nie miała nic do powiedzenia.

No to może przynajmniej zdjęcie Frasynika bez podkoszulki? Cokolwiek!!!

wtorek, 16 listopada 2004
Ginace centrum

GW donosi, ze Polacy w centrum nie mają na kogo glosować w wyborach i przez to na nie nie chodzą. Tez mi wiadomość! Choć mam ogromna sympatię do UW i na nią zawsze glosuje, to chciałbym jak od czasu do czasu zobaczyć w telewizji. Wladyslaw Frasyniuk może i był lepszy do Bronislawa Geremka pod względem fizjonomii, ale treść pozostała taka sama: tamten ględził godzinami na proste pytanie, ten za to nie mówi nic.

Inne partie nie wchodzą w rachubę: SLD bo zaraz mi jakiś Pęczak albo Sobotko wyskoczy, UP to wszystko tylko nie umiarkowanie, LPR to maniacy czystości rasowej i umysłowych gniotów, PiS to partia schizofreników, którzy nie wiedza czy chcą być na prawo od LPR (a tam jest tylko ściana) czy nie, a jeżeli nie, to jak przy okazji nie być na lewo od LPR bo "lewość" to grzech.

PO to partia bogatych, skorumpowanych i zblazowanych przedsiębiorców i frondystow (ot taki JMR). I tak dla pieniędzy są gotowi na liberalizm gospodarczy, a dla hipokryzji na 'konserwatywność obyczajową" (co im nie przeszkadza oczywiście patrzeć przez oczy na pozamałżeńskie romanse, ale pod warunkiem, ze z Polka).

Tak wiec podobnie jak reszta centrum czekam na swoja partię. Bo ile razy można stać nad urna z mina kretyna i zastanawiać się kto jest mniejszym złem?

piątek, 12 listopada 2004
Powszechna brzydota politykow

Dlaczego politycy w Polsce sa tacy brzydcy? I nie chodzi mi tutaj o brzydkosc intelektualna czy moralna, ale w ogole, pod katem estetyki? Ot taki tuz LPR Roman Giertych wyglada jak Frankenstein przed wysypka tradzika. A ze ostatnio wszedzie go pelno, ja musze patrzec na jego okropna aparycje. Skoro telwizja cenzuruje kreskowki dla dzieci i przy pomocy czerwonego trojkacika ostrzega przed przemoca i/lub seksem w filmie, czy zapowiadajac program o liderach SLD, LPR czy PiS-ie nie mozna by ostrzegac brazowym kwadratem o potencjalnych szkodach dla estetyki?

Z kobietami jest tak samo: Nowina Konopczyna, Bogumila Boba czy Alicja Grzeskowiak: podobno Polki sa piekne: czy zatem polityka musi byc miejscem zsylki tych najbrzydszych i najglupszych - tutaj koniecznie rzeba dodac posel Blochowiak.

czwartek, 11 listopada 2004
11 listopada
Czy święta narodowe w Polsce musza mieć od lat taka sama, nudna aranżację: Msza, defilada wojsk, składanie wieńców, knocenie polityków? Dlaczego Ojczyzna w naszym kraju musi się kojarzyć z powaga, zaduma, refleksja i nuda? Czy nie możemy choć raz mieć wesołego, zrelaksowanego święta? Szczególnie w bura jesień?
1 ... 46