Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
czwartek, 23 października 2008
Religia a etyka


Chyba tekst miesiaca:


"ks. Andrzej Jerie, rzecznik Wrocławskiej Kurii Metropolitalnej: Uczenie religii i etyki jednocześnie to konflikt interesów. To tak, jakby ktoś z przemysłu spirytusowego brał udział w kampanii antyalkoholowej."

Jak rozumiem, zdaniem księdza osoby religijne nie maja nic wspólnego z etyka? Bo przecież Chrystus zajmował się tylko dogamtami a nie sposobem zycia?

Może to i dobrze, że księża nie uczą etyki - strach pomyśleć, czego by nauczali

wtorek, 14 października 2008
Kompromitujmy się razem


Gdyby mnie ktoś zapytał, to bym powiedział, że minister Ewa Kopacz jest V kolumną rządu PO. Po pomyśle na rejestr ciąż, podzieliła się genialnym pomysłem, żeby nie znieczulać przy porodzie, bo "przyroda ma swoje prawa" (trawestuję jej, jeszcze głupszą prawdę pisząc wypowiedź). Idąc tym tropem propnuję w ogóle zrzydnować z położnictwa w szpitalach, bo przecież nasze pra- rodziły w domach. No i za cesarskie cięcia też należy wprowadzić opłaty, bo to przecież "nienaturlane". A że kobiety mogą umrzeć przy porodzie pośladkowym? Znowu - tak nas natura ustawiła i minister Kopacz kopać z naturą się nie zamierza. W skórcie: minister na miarę pracowitości rządu PO.


Kompromitacji Kopacz pozazdrościł Pan Prezydent Lech II Kaczka - i na siłę chce się wepchnąc na spotkanie Rady Europy. To nic, że Konsytucja mówi coś innego, to nic, że nie zna żadnego języka - ważne, że się pokaże i a nóż ludzie pomyslą, że to jego brat bliźniak. No i utrze nosa Donaldu Tusku... Czasami mam wrażenie, że Lechowi II wybór na prezydenta pomylił się z elekcją na króla.

Coż, jaka prawica, taki jej prezydent.

I na dodatek ma odejść Przemysław Edgar "Gosiu" Gosiewski. To zdecydowanie był zły tydzień...

środa, 08 października 2008
Harem brata Jarosława
Czytam wywiad Ludwika Burej - Suki Dorna o sytuacji w PiSie. Generalnie mało to odkrywcze, ciekawe, że wódz mu zaczął przeszkadzać dopiero przy okazji awanury o alimenty. Ale tekst, że PiS przypomina "Dwór sułtana otoczonego enuchami" jest wyborny!

Na szczęście ani Sułtanowi, ani enuchom niecnota w głowie...

wtorek, 07 października 2008
Złote PiSuary comeback
Przyznam, że w sierpniu byłem zbyt zajęty aby rozpisać konkurs na Złote PiSuary i pokrewne utensylia, ale zdecydowanie należy do tego pomysłu wrócić, bo nasi politycy są niestrudzeni w pracy na rzecz nominacji. Wydawałoby się, że we wrześniu ruszyli ze zdwojoną energią.

Złote Pisuary

1. brat Jarosław - za próbę wyłudzenia pieniędzy za posiedzenie, na którym go nie było. Wiemy, że nie ma konta, ale chyba te 300 PLN chciał wpłacić na fundusz samotnej matki albo przekazać dzieciom Ludwika Dorna z poprzedniego małżeństwa. Tak czy inaczej gratulujemy klasy.

2. Znów brat Jarosław - za wyciąganie kłopotów finansowo-rodzinnych Ludwika Burej-Suki Dorna. Nie wiemy, dlaczego życie rodzinne zaczęło teraz być takie ważne. Jak przedtem przemieszkiwał z konkubina, wszystko było OK. Albo koalicja z Andrzejem Mulatem Lepperem.

3. Edgar Gosiu-Gosiewski - za włączenie się w nie swoje sprawy. Bo wiemy, że Egar Gosiu jest powołany do komentowania życia prywatnego kolegi ze względu na swoje nienaganne życie osobiste i ścisłe trzymanie się nauki Kościoła na temat małżeństwa i życia rodzinnego.

4. Pan Prezydent Lech II Kaczka - za eleganckie postawę z członkami Komitetu Ochrony Zabytków Krakowa. O czymś takim, jak podstawy prawne nie wspomnę - Lech II Kaczka jest samym dobrem, samym prawem, samą klasą...

5.
Poseł Giżyński. Za porównanie swojego występu w TVN do "samospalenia" studenta w Pradze w 1968 roku.  Nie ma co, klasa.

6. Janusz Kurtyka - "niezłomny" bojownik o prawdę i sprawiedliwość, który ugiął się po jednej rozmowie z sekretarką marszałka Borusewicza

POrcelanowe Pisuary

A. Donaldu Tusku - za retorykę, logike i inteligencję na poziomie Ziobry-Ziobro-Siedem w sprawie pedofilów i ich karania. Znowu "dobremu szeryfowi" przeszkadzają "złe prawa człowieka". Małpy jedne.

B. Ewa Kopacz - za pomysł stworzenia rejestru ciąż. Podpowiadam, że dobrze byłoby także stworzyć rejestr dni płodnych i obowiązkową kartę seksu małżeńskiego. W ten sposób państwo będzie wiedziało, czy obywatele nie powinni wpaść przypadkiem.

C. Mirosław Drzewiecki - za detreminację w walce z korupcją w PZPN. Skutki podobne do Julii Pitery, stąd nominacja niech będzie podwójna.

D. Jarosław Gowin - za nieustanną obronę IPN i troskę o sumienie prawicowych posłów PO. Inne sumienia ma w poważaniu, ale iudex i senex ma tyle na głowie. W końcu tak trudno jest bronić IPNu i twierdzić, że Wałęsa bohaterem jednak jakoś był.

PiSuar uśmiechu dostaje minister Mariusz Kamiński za tekst, że prezydent zna świetnie angielski - tak dobrze, że często poprawia tłumaczy. Albo rubasznie się śmieje podczas konferencji prasowej.

Czytelników zapraszam do głosowania, a politykom - jak zawsze, dziękujemy - i prosimy o jeszcze!