Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
sobota, 27 października 2007
Złoty PiSuar za Październik 2007

 

Wiem, że do końca miesiąca jest jeszcze kilka dni, ale warto przyznać ostatni Złoty PiSuar za rządów brata Jarosława. Oto kandydaci: 

  1. Brat Jarosław – za kolejne udowodnienie, że gdy Kaczyński mówi, że coś zrobi, to znaczy że mówi. By nie być gołosłownym: 3 miliony mieszkań, setki kilometrów autostrad, obcięcie wydatków na kancelarię prezydenta, podanie się do dymisji po klęsce wyborczej...

  2. Zbigniew Romaszewski – który pokazuje, że nawet ludzie z piękną kartą opozycji, gdy przylgną do krzesła i to polubią, są zdolni do popierania największych głupot swoim nazwiskiem. Szkoda, ale litość nie wyłącza od nominacji do PiSuaru.

  3. Jacek Kurski, za szczerość i przyznanie, że jego szef brat Jarosław nie powinien był brać udział w debacie z Tuskiem. Od dawna wiedzieliśmy, że w konfrontacji z odrobiną intelektu brat Jarosław wychodzi na... ćwierćinteligenta, ale że usłyszymy, to z ust Jacka Kurskiego – hohoho

  4. Ziobro-Ziobro-Siedem – za brak konferencji prasowych. Spraw w polskim wymiarze sprawiedliwości do poprawy jest sporo, ale minister zamiast pracować, lubił się pokazywać w telewizji – może liczył, że kogoś spotka? Z tego co wiemy, nie spotkał. Proponujemy klub „Fanaberia”, albo Internet. Brat Jarosław może również być dobrym źródłem informacji.

  5. Anna Fotyga – za straszenie Polaków Niemcem, co to przyjdzie odbierać i żenić się z innym Niemcem na Warmii i Mazurach, bo będzie „Karta” pluła nam w twarz. Szkoda, że nasza Pierwsza Dama nie wie, że zapisy, którymi straszy są w polskiej Konstytucji. No cóż, znajomość i przestrzeganie prawa nigdy nie była mocną stroną tego rządu.

  6. Lech II Kaczka – za nie złożenie gratulacji zwycięskiej partii i zaszycie się w pałacu. Słusznie: przypadkowe społeczeństwo nie poznało się na geniuszach Kaczyńskich. Znowu. Wredni jesteśmy, niewdzięczni. No i mównica dla prezydenta będzie teraz niższa niż ta dla premiera. Obciach i koszta.

Jak zawsze, PiSuarczykom dziękujemy i prosimy o jeszcze!

I do urn moi czytelnicy!!

Szok

 

Podobno niektórzy są zszokowani, że brat Jarosław nie zamierza dotrzymać słowa i nie ustąpi z honorowego siedzącego na stolcu Wielkiego PiSuaru.

Może przemawia przeze mnie mój kalwiński fatalizm, ale fakt, że Kaczyński ZNOWU nie dotrzymuje słowa mnie nie dziwi nic a nic. Pamiętacie obietnicę, że nie będzie współpracy z Samogwałtem, że nie będzie premierem, gdy Lech II zostanie prezydentem? No więc ja pamiętam i stąd kolejny przejaw cynizmu, kłamstwa i obłudy, mnie nie dziwi.

I nie Panie eks-premierze, Pan nie żartował. Po pierwsze nie ma Pan za grosz poczucia humoru jeśli chodzi o Pana kaczą osobę, a po drugie, był Pan tak nawiedzony i oderwany od realiów, że pan wierzył, że dostaniecie 280 miejsc w Sejmie. Proponuję wspólną terapię z Antonim M-m. Razem macie ciągłość do nadużyć semantycznych.

Spieprzaj Dziadu!

środa, 24 października 2007
Pro-rodzinnie w cywilizacji śmierci

 

Postanowiłem pokazać kilka filmów pro-rodzinnych wam ku rozwagę. Czekam na wasze reakcje/uwagi etc.

Małżeństwo

http://www.youtube.com/watch?v=WMin_-lK2Sk

Garden Weddings:

http://www.youtube.com/v/BkhhD6Gqz34&rel=1">

wtorek, 23 października 2007
Po – czemu

Część z Was pytała, dlaczego nie zagłosowałem na PO. Otóż po dzisiejszej deklaracji Donalda, że chciałby mieć w rządzie JM Rokitę – pana, który licytował się w radykalizmie z PiSuarem, współtwórcę ustawy o CBA, „osobistego przyjaciela Jarosława Kaczyńskiego” i autora wyjątkowo chamskiej uwagi o lesbijkach – wiem, że postąpiłem mądrze nie głosując na PO.

Nie zrozumcie mnie źle – cieszę się, że jedną z kaczek odstawiono od koryta, czekamy na drugą. Mam nadzieję, że PO rozliczy PiSuar, ale jakoś w to wątpię.

Obym się mylił! Na razie dzisiaj na obiad schrupałem kaczkę po pekińsku. Aha, oczywiście, dopóty w polskiej polityce istnieje Lech II lub brat Jarosław, dalej będziemy przyznawać Złote PiSuary za „tfurczość”. Mam dziwne wrażenie, że w tej kategorii bracia K-a nie spoczną!

poniedziałek, 22 października 2007
Pytania powyborcze

Tych jest wiele.

1. Czy do Sejmu dostali się moi ulubieńcy: Ludwik-Bura Suka- Dorn i Przemysław Edgar Gosiewski „Gosiu”?

2. Wraz z odejściem IV RP odchodzą z polityki Brunatny Roman G-ie, Wojciech Wierzejski, Krzysztof Bosak ps. „Zmysłowe Usta”, schizofrenik Macierewicz, błazen Zawisza Artur, posłanki Hojarska, Beger, Łyżwińska. Mamy nadzieję, że niedługo w odstawkę pójdzie też neofazysta Farfał i paru innych, o których pisaliśmy z czułością w rubryce „Sylwetki Fachowców”.

3. Czy nowy rząd dobierze się wreszcie do d... temu wrzodowi na tyłku polskiej demokracji – o. Tadeo?

Perełką jest jęk pewnego PiSuarczyka, który na wieść, że do urn poszła połowa Polaków między 18 a 20 rokiem życia, jęknął „Jesteśmy przegrani!”.

niedziela, 21 października 2007
Wyniki – One Kaczka down, one to go!

 

I brat Jarosław odstawiony od cyca – jak sam powiedział – „w powie drogi”. Teraz czas odstawić Lecha II Kaczkę – urząd Prezydenta to nie miejsce na rehabilitację osób z głębokimi stanami lękowymi i poważnymi problemami psychicznymi.

 

Oby teraz było z górki!

Burdel godny PiSuaru

Nie chcę nic mówić, ale jak zawsze w Warszawie w czasie wyborów jest zwyczajny burdel...

środa, 17 października 2007
Kamiński - Szuja

Być może pan Robiespierre – Kamiński z CBA nie ma powodzenia u kobiet (bądź mężczyzn- mnie wszystko jedno). Być może chce sobie tę lukę w życiorysie zrekompensować, bawiąc się w służby specjalne. Albo jeszcze lepiej, bawiąc się w służby specjalne, które uwodzą posłankę i nakłaniają ją do korupcji.

Jakaż to musi być dla niego podnieta, czytanie raportów, o tym jak agent X uwodzi posłankę Sawicką, jak rozbija jej małżeństwo, kusi, uwodzi... Kto wie, być może pan Kamiński ma przy tym nawet wizję, że to on, sprowadza bałamutną kobietę na drogę występku by potem jej powiedzieć: „Szmato, wzięłaś łapówkę. Ja jestem lepszy i dalej nieskalany, niczym prezio!” Jedni oglądają filmy porno – inni bawią się w służby specjalne. Ci kto lubi.

Ale niezależnie od faktu, że zdaje się, że posłanka Sawicka wzięła łapówkę i jest to rzecz naganna (jeśli istotnie miała miejsce), to jednak minister, który czerpie perwersyjną satysfakcję z tego, że jego agent uwiódł i zwiódł zamężną kobietę i rozbił jej rodzinę w walce z korupcją, jest zwyczajną szują.

A premier, który taką szuję broni jest taką samą szują, by nie użyć dosadniejszego słowa na „m”.

I nie zapominajmy, że PiSuar broni polską rodzinę przed homoseksualizmem – ale już nie przed samym sobą.

Niedobrze mi...

czwartek, 11 października 2007
PiSuar: Nie wstydzimy się dobrych wzorów

Wielki PiSuar nie wstydzi się dobrych wzorów. Okazuje się, że wykształciuchy to pasożyty, nie integrują się ze społeczeństwem. Specjalny list do nich napisze Ludwik Bura-Suka Dorn. W nim zaproponuje, żeby się „włączyły w budowę IV i życie społeczeństwa”, i niczym dobry NKWDzista dodaje, że będzie z nimi postępował twardo...

PiSuar nie tylko nie wstydzi się PRLu, ale wręcz go wskrzesza wersji „Prymityw 2007”

PS – Jakbyście się pytali to za agresję odpowiada bezbarwny Tusk. Brat Jaruś, jest jak zawsze, pełen dobra...

wtorek, 02 października 2007
Złote PiSuary wyborcze

 

Głosujcie Kochani, bo PiSuarów ci u nas dostatek: 

  1. Brat Jarosław za spot „zasady zobowiązują”- bo przecież wiemy, że jedyną zasadą Jarosława jest trzymanie się koryta i pogłębianie dna

  2. Lech II Kaczka – za udawanie brata za oceanem. Skoro się samemu jest miernotą warto udawać kogoś – może to być i brat bliźniak.

  3. JM Rokita – za rozwalanie kolejnej partii tym razem rękoma Niemki.

  4. Anna Fotyga – za błyskotliwe zablokowanie Europejskiego Dnia Kary Śmierci i za kretyńską notkę w sprawie Uchwały Rady Europy. Minister Spraw Zagranicznych na miarę bliźniaków.

  5. Wreszcie niezapomniany Ojciec Tadeusz R. Pokazuje nam wszystkim, że w IV RP można nie tylko łamać bezkarnie prawo (zbiórka na stocznię), głosić antysemityzm, kierować rządem z Torunia, ale także, że można mieć biskupów rzymskokatolickich głęboko w ... i ciągle żyć jak pączek w Maśle.

 

Jak zawsze dziękujemy i prosimy o jeszcze!

 
1 , 2