Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
piątek, 27 października 2006
Kajdanki?

Gdy ciągle trwa debata wokół tego, co wydarzyło się Ani z Trójmiasta i skutecznej kary dla chłopaków, zobaczyłem na jednym ze zdjęć, że do sądu zostali przyprowadzeni w  kajdankach.

Nie zamierzam bagatelizować obrzydliwości tego, co ci uczniowie zrobili z tą dziewczyną. Należy im się sprawiedliwa kara. Nie chcę też minimalizować tragedii jej rodziców. Ale czy doprowadzanie tych małoletnich i rozwydrzonych chuliganów do sądu w kajdankach było rzeczywiście potrzebne? Czy też miało to służyć nam, widzom i uspokoić nas, że władza czuwa i nie śpi. Ani to życia nie wróci, nie sądzę żeby pomogło w resocjalizacji chłopców, zatem my do naszej ułudy bezpieczeństwa nie powinniśmy mieć prawa. To jest ludzka, złożona tragedia, nie pokazówka.

O tym, że władza staje się surowa na pokaz (niczym w Nowym Jorku) słyszę od koleżanke i kolegów prawników. Za pobicie ze skutkiem śmiertalnym prokurator zażądał 4 lat więzienia. Za głupi napad, gdzie grożono nożem… 5 lat więzienia. Czy naprawdę chcemy się stać jak USA gdzie roczne utrzymanie więźnia kosztuje tyle, co rok czesnego na Harvardzie? Czy naprawdę naród w 98% chrześcijański nie jest w stanie wykrzesać z siebie ani krzty entuzjamu dla resocjalizacji?

Jak to śpiewało The Cranberries? “Violence causes violence”. I jak mówi Dobra Księga: Dobro złem zwyciężaj !

środa, 25 października 2006
Kunję i judzę

Zdradzę wam tylko w najgłębszej tajemnicy, że knuję, judzę, sączę i oplatam siecią... Mam nadzieję, że coś z tego wyniknie... Dam wam znac jakby co...

sobota, 21 października 2006
Odwaga kleru – nie w IV RP

W 1967 Departament Stanu USA rozpoczął pisanie prawdziwej historii tego, co się działo w Wietnamie. Porównywano to przy okazji z tym, co się „sprzedawało mediom”. Naturalnie ten raport był wyłącznie na użytek własny. Gdy jeden z pracowników przekazał go „New York Times” i „Washington Post” administracja prezydenta Nixona uzyskała sądowe zakazy publikowania. Po tym nikt nie odważył się publikować reszty tzw. „Washington Papers”.

No, prawie nikt.

Zgodziła się to zrobić „Beacon Press”, agencja wydawnicza Kościoła Unitariańskiego. Zrobiła to pomimo kampanii pomówień, zastraszania i gróźb ze strony rządu USA. Ówczesny prezydent Kościoła uznał to „za swój moralny obowiązek.” Parę miesięcy później wybuchł skandal Watergate i Nixon odszedł z niesławą z urzędu prezydenta USA.

I tak oto mały, obrzydliwie liberalny Kościół postawił się rządowi, bo tego wymagała przyzwoitość.

Ciekawi mnie kiedy naszych przywódców duchownych ruszy przyzwoitość (z wyjątkiem abp Życimskiego – on jako jedyny ratuje honor Kościoła Ustanowionego) i odważą się przeciwstawić temu, co obserwujemy? Czy też pełne usta frazesów o „chrześcijaństwie” i „ochronie moralności” przytłumiły ich proces myślowy?           

Jak myślicie?

piątek, 20 października 2006
Święto zmarłych jest blisko

A właściwie Wszystkich Świętych – tak czy inaczej się zbliża.

Od kilku lat nie ma mnie w Polsce, ale jak twierdzi moja Mama z tej okazji od kilku lat na grobach bliskich rozpalamy nie tyle znicze, co prawdziwe ogniska zniczy. To ładnie, że pamiętamy, ale czy naprawdę czcimy pamięć zmarłego poprzez upstrzenie grobu zniczami i wiązankami? Moje pytanie brzmi: czy nie lepiej zapalić jeden, wspólny znicz, a resztę pieniędzy przeznaczyć na cele charytatywne?

Niektóre organizacje od lat ofiarują tzw. Dary rocznicowe – darowujemy jakąś kwotę ku pamięci X, a ta organizacja wysyła na wskazany przez nas adres list lub kartkę z podziękowaniem, że taka to a taka osoba wpłaciła tyle to a tyle by uczcić pamięć tej osoby/tej rocznicy.

W Polsce wiem, że jeśli się zadzwoni wcześniej do Polskiej Akcji Humanitarnej jest to już możliwe – szkoda, że nie ma takiej możliwości od razu online Ze znanych mi organizacji na zachodzie taką możliwość udostępniają Presbyterian Disaster Assistance,  Lutheran World Relief i Unitarian Universalist Relief Committee. Wszystkie te organizacje udzielają pomocy ludziom niezależnie od ich religii, wyznania, rasy, płci czy orientacji seksualnej. Promują także prawa człowieka i ideały walki z biedą i zrównoważonego, ekologicznego rozwoju.

Zdaję sobie sprawę, że to co proponuję jest to nowe, niekonwencjonalne i być może bardzo protestanckie podejście do święta zmarłych. Nie chodzi mi bynajmniej o to, żeby w ogóle nie pamiętać o naszych zmarłych. Wręcz przeciwnie! Biorąc pod uwagę ile na świecie jest tragedii, nędzy, głodu, chorób, uchodźców – by pamiętać o nich w sposób godny i sensowny.

środa, 18 października 2006
Zemsta PiSuarów

Wczoraj o 17.00 szef katedry stojąc przy pisuarze powiedział mi, że moje miejsce od czwartku zajmie nowy doktorant i żebym sprzątnął swoje rzeczy do tego czasu.

Ja wiem, że moje stypendium się skończyło oficjalnie i teraz korzystam z gościny, żeby skończyć doktorat, ale myślałem, że da mi trochę więcej czasu.

I tak oto moja praca na VU powoli dobiegła do końca. Przy pisuarze. To się nazywa zemsta PiSu(aru)!
wtorek, 17 października 2006
Wstyd i obciach

Niezłomny moralnie, nieprzekupny, nieprzejednany brat Jarosław odwołał z niełaski Andrzeja L., i ten po kilku tygodniach z “warchoła” stał się wicepremierem.

Dymplom nocą, bez kamer wręczał mu nasz zakompleksiony prezydencik Lech II Kaczka.

Nie dziwię się, że uroczystość odbyła się bez kamer.

Też bym się wstydził pokazywać w takim towarzystwie. I chodzi mi zarówno o premiera, nowego-starego wicepremiera jak i prezydenta.

Zwyczajnie - wstyd.

sobota, 14 października 2006
Taka będzie IV Rze...RP

Liga rządzi, liga radzi.... Wiceminister edukacji, Mirosław Orzechowski, powiedział w wywiadzie dla Łże-Gazety, że nie należy uczyć teorii ewolucji, bo to robienie wody z mózgu dzieciom. „Przecież od tysięcy lat ludzkość wie, że świat stworzył Bóg”. Tak, to prawda.

Podobnie przez tysiące lat „wiedzieliśmy”, że niewolnictwo jest OK., kobiety były wyłącznie odpowiedzialne za bezpłodność, a czarami sprowadzały męską impotencję. Aha, od tysiącleci wiemy także, że można bić żony, żeby te ni były krnąbrne.

Ponadto, okazuje się, że nie polska edukacja „obejdzie się bez tolerancji” a podręczniki, które ją promowały, „są pod kluczem”.

Uwielbiam nawiedzonych, faszyzujących polskich rzymskokatolików, którzy mają problemy ze światem i z tym, że muszą żyć w XXI a nie w XVII wieku.

Przy okazji, koleżanka ma napisać referat na studiach z działalności ekumenicznej polskich kościołów w l. 2004-2006. Okazuje się, że jedyne wspólne stanowisko koścìołów mniejszościowych i Kościoła Ustanowionego to.... uwaga.... sprzeciw wobec ustawy o związkach partnerskich.

Polakom gratuluję polityków i liderów kościelnych – nie ma co, najwyższa półka! A przy okazji cieszę się, że nie mam dzieci

piątek, 13 października 2006
Teoria Ewolucji to lipa!

Ciekawostki. Najpierw prezydent Lech II Kaczka powiedział o prof. Balcerowiczu, że “nie interesują go ludzie owładnięci ideologią”. Ja go rozumiem, bo on i jego brat Jarosław (aka Premier) są owładnięci manią prześladowczą. Poza tym nasz prezydent znowu pokazał, że jest mściwym, małostkowym, wrednym człowieczkiem.

Ale najlepszy był Giertych II. Ten co piał z zachwytu nad generałem Jaruzelskim i stanem wojennym. Ostatnio wezwał do tego, by przestano uczyć ewolucji, a zaczęto uczyć kreacjonizmu. Czyli tego, że Pan Bóg stworzył świat w 7 X 24 godziny. Choć świadczy to o tym, że Giertych II nie czytał Biblii ze zrozumieniem, ale o dziwo muszę się z nim zgodzić, że teoria ewolucji nie zawsze się sprawdza.

Na przykład weźmy rodzinę G-e. Dziadek G-ie zachwycał się faszyzmem. Tatuś sam ochoczo pomagał Ubekom, że ci nawet nie musieli go rejestrować jako TW, a potem podlizywał się generałowi Jaruzelskiemu. Wnuk zachwyca się bejsbolem i wygolonymi główkami skinów. Od trzech pokoleń rodzina nie zmieniła się w promowaniu i fascynacji obrzydliwymi ideologiami. A polskie społeczeństwo od trzech pokoleń głosuje na tych….

Zatem ewolucja w przypadku dynastii G-ie nie działa. A patrząc na tę rodzinę, chcę znowu zacytować słowa słynnego sędziego Sądu Najwyższego USA, Olivera Wendella Holmes’a Juniora, który tak uzasadniał dopuszczalność przymusowej sterylizacji:

“Trzy pokolenia imbecyli wystarczą”

poniedziałek, 09 października 2006
Paradoksy IV RP

Sobota była ciekawym dniem. Po zmieszaniu opozycji z błotem, i ogłoszeniu się samozwańczym zbawcą Polski, brat Jarosław tak się uniósł tym przemówiniem, że następnie poszedł się…. Pomodlić. W świetle kamer oczywiście. Aha, w intencji “pojednania polityków.”

Czy tylko mnie zemdliło?

I mała uwaga na marginesie moralnej odnowy IV RP. W piątek ktoś zdewastował cmentarz kalwiński w Żychlinie koło Konina – po raz pierwszy coś takiego zdarzyło się w prawie 400-letniej historii parafii. Co ciekawe, zaatakowano “niemieckie” nagrobki -  kryterium były nazwiska. Biorąc pod uwagę antyniemieckie tyrady PiSuarczyków I LPR, to zbieg okoliczności prawda…

PS W niedzielę miałem kazanie w swoim kościele w Amsterdamie. Polskie tłumaczenie kazania znajdziecie tutaj.

środa, 04 października 2006
Ducktown

Zapewne was ubawi, ale gram w sztuce pt. “Ducktown”. To małe miasteczko pełne religijnych fanatyków, homofobów, korupcji oraz gdzie “autorytety” katują swoje dzieci i żony. Ich głęboka prawość i sprawiedliwość nie przeszkadza im mieć kochanki czy kochanków (w końcu to tylko seks – najważniejsza jest rodzina!).

Akcja ma miejsce na głębokim i ubogim południu USA.

Ale brzmi znajomo prawda?

 
1 , 2