Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
poniedziałek, 27 września 2010
Ministrantka Radziszewska
W Polsce było ostatnio głośno po kolejnej kompromitującej wypowiedzi minister Radziszewskiej. Znów się okazało, że dla PO i Donalda Tuska niekompetencja minister Radziszewskiej nie jest powodem do jej odwołania. RPO Irena Lipowicz, która miała "bronić już istniejącego prawa" nabrała wodę w usta" - widocznie czekała na wytyczne od swojego biskupa.

Wywiad dla "Gościa Niedzielnego" był skandaliczny. Nie dlatego, że WSZYSTKO co w nim minister Radziszewska powiedziała, było niezgodne ze stanem prawnym. Otóż szkoła religijna może z powodów światopoglądowych odmówić zatrudnienia kogoś ze względu na religię, płeć czy orientację seksualną ALE TYLKO W ŚCIŚLE OKREŚLONYCH PRZYPADKACH. Musi wtedy udowodnić, że taki krok jest niezbędny ze względu na swoje wartości. CZYLI: może odmówić zatrudnienia ateisty do nauki religii, czy ewangelikała do nauki historii, jeśli podczas wykładania lekcji, on prowadzi propagandę antykatolicką. ALE; jeśli ktoś jest ewangelikiem, czy lesbijką i naucza matematyki, i tych spraw nie porusza, to szkoła katolicka nie może takich osób zwolnić ani odmówić zatrudnienia.

Minister Radziszewska takiego rozróznienia nie zrobiła, tylko radośnie powiedziała swoiemu Księdzu_Rozmówcy, że ustawa o równym traktowaniu jest właśnie po to uchwalona, by szkoły katolickie mogły swobodnie zwalniać gejów i lesbijki - jak rozumiem, stanowią oni gros zatrudnionych w szkołach katolickich i stąd ten niepokój ksiedza redaktora.

A potem było już gorzej: wyoutowała rozmówcę publicznie (naruszenie prawa do prywatności) i prowadzenie dyskusji na poziomie "Pan tak mówi, bo jest Pan gejem." W niedzielę wywiad, w którym zarzeka się, że jest "normalna Polską"  czyli "heteroseksulaną katoliczką". O prawie ani ona, ani prof. Zoll nie dyskutują, bo po co? I tak mamy religię państwową.

Więc droga Pani Radziszewska: wszyscy jesteśmy normalnymi Polakami. Biali, czarni, hetero-homo, katolicy, ewangelicy, ateiści. I jeśli Pani tego nie rozumie, albo uważa, że niektóre grupy są mniej normalne niż pani - to chociażby dlatego powinna Pani wylecieć z hukiem.

Zamiast ministra proponuje ministrantkę. I za kościelne, a nie państwowe pieniądze.

sobota, 18 września 2010
Listy z Ameryki

Jak zapewne wiecie, od jakiegoś czasu współpracuję z Instytutem Obywatelskim. Jego prezes poprosił mnie o napisanie listu co dwa tygodnie na temat USA i bieżącej polityki, z perspektywy liberała na universytecie z Ivy League. Napisałem już dwa, i dano je pod dość szumnie brzmiącym tytułem "Listy z Ameryki." Poniżej linki do pierwszych dwóch listów.

I już niedługo powracam do pisania Liberalnego Kalwina:

List 1:
http://www.instytutobywatelski.pl/wydarzenia/109/listy_z_ameryki_bem_republikanie_na_rozdrozu


List 2:
http://www.instytutobywatelski.pl/wydarzenia/130/listy_z_ameryki_2_bem_wojna_w_iraku_siedem_lat_pozniej