Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
środa, 30 września 2009
Wsztrząsający atak na Czeczenki

Czytam o ataku na Czeczenki w Łomży. Jako osoba, która zajmowała się prawem uchodźców, jestem prawdę pisząc wsztrząśnięty.

Trzeba być tchórzliwą, podłą i wredną gnidą by napaść na dwie kobiety i bić je po twrazy. Choć islamską chustkę uważam za symbol poniżenia i szowinizmu, to próba zdarcia jej z kobiety która sama chce ją nosić jest obrzydliwym i wstrząsającym atakiem na wolność religijną i godność człowieka.

Moim zdaniem związek tego wydarzenia, z głosem posła PiS, że "jest za dużo Czeczenów w Łomży" jest niewątpliwy. Ale nie chcę się dzisiaj tym zajmować. Mam nadzieję, że polskie władze i organy ścigania uczynią wszystko, by tego kryminalistę znaleźć i doprowadzić przed sąd.

Bo nie wierzę, by takie zero i tchórz sam się ujawnił. W końcu to bohater, który boksuje kobiety i zdziera im chustki z głów.

czwartek, 24 września 2009
Katolicy muszą milczeć przez Alicję Tysiąc

To dopiero wredny babsztyl z tej Alicji Tysiąc! Po pierwsze, miała czelność żądać od Państwa Polskiego by przestrzegało własnych przepisów i by pod przykrywką "klauzuli sumienia" nie zmuszano jej do pokątnej aborcji. A teraz pozwała biednego księdza i katolicy w Polsce czują, że odbiera im się wolność wypowiedzi. Skandal!

Spójrzmy na sprawę chłodnym okiem.

1. Alicja Tysiąc wygrała w ETPC sprawę przeciw Polsce nie o prawo do aborcji, ale sprawę o to, że Polska nie zapewniła jej realnej ochrony tych praw, które miała. Trybunał nigdy i nigdzie nie wypowiadał się na temat prawa do aborcji.

2. Gość Niedzielny, pisząc to co pisał zwyczajnie skłamał. Można powiedzieć - nie pierwszy ksiądz katolicki w Polsce, nie ostatni, ale gdy ksiądz Redaktor decyduje się kłamać co do faktów, to musi się liczyć z konsekwencjami. Jeśli zaś nie rozumiał niuansów sprawy, to nie powinien pisać. Tylko siać...

3. Porównanie do Mengelego i Nazistów, to typowy polski chwyt prawicowców. Problem w tym, że i nazizm i stalinizm zabraniał aborcji i groził za jej przeprowadzanie surowymi karami. Więc, jeśli ktoś stoi w "obozie Mengeleg" - jak z prawicową i chrześcijańską delikatnością stwierdził Tomasz Terlikowski - to raczej przeciwnicy aborcji niż jej zwolennicy.


4. Zadziwia dwulicowość naszych prawicowców. Gdy Doda wypowiedziała gupią i obraźliwą opinię o Biblii - to obrażanie nie było OK i chciano ją ścigać. Ale gdy obraża się Alicję Tysiąc nazywając ją koleżanką Mengele - to już jest OK. Przyznaje, że mam problemy ze zrozumieniem tej logiki. Może to mój kalwinizm, może to mój liberalizm

Na koniec uwaga, że w kraju, gdzie Pani dyrektor państwowego gimnazjum namawia dziecko by sie zapisało na religię albo zmieniło szkołę i nie spotyka się z naganą kuratora - trudno mi wyobrazić sobie, by katolikom ktoś cokolwiek odbierał. No chyba że oni sami tracą poczucie rzeczywistości i przyzwoitości.

A co do Alicji Tysiąc - zamiast mieszać kobietę - i jej dzieci - z błotem, czy bardziej po chrześcijańsku nie byłoby zorganizować zbiorkę i pomoc dla tej rodziny? No, ale wtedy red. Terlikowski nie miałby o czym pisać...

Szkoda: Alicji Tysiąc, jej dzieci, Jezusa, i nas wszystkich.

sobota, 19 września 2009
Odeszła prof. Barbara Skarga

Chciałem coś napisać o polskiej histerii wokół tarczy antyrakietowej, ale pierwszą rzeczą którą zobaczyłem dziś rano, była wiadomość o śmierci prof. Barbary Skargi.  Wielka dama, prawdziwy i naturalny autorytet. Będzie mi brakowało jej głosu: umiaru, rozsądku, stonowania i braku nienawiści do "inneg" tak uwielbianej przez moich współorodaków.

Odszedł wielki człowiek.

Smutno, bardzo smutno...

niedziela, 13 września 2009
Znów tzw "Kompromis"

W doniesieniach z Polski króluja dwie wiadomości: Po pierwsze, biskupi napisali list do posłów, że ich zadaniem jako katolików jest zakazać in vitro. A potem, gdy idiotyczny projekt ustawy przepadł, że są łaskawie zgodzić się na projekt Gowina jako "kompromis."

Po pierwsze, nieśmiało przypominam, że posłowie są reprezentantami całego narodu, a nie tylko katolików, którzy zgadzają się Matką Kościołem w sprawie in vitro (tych jest raptem 20%). Ale nawet gdyby ich było więcej, to posłowie i tak nie reprezentują tylko ich. Jeśli im wrażliwe sumienie przeszkadza w stanowieniu prawa neutralnego wyznaniowo - powinni moim zdaniem zrezygnować. Albo tworzyć je tak, by obowiązywało tylko wiernych kościoła rzymskiego.

Po drugie, ustawa Gowina jako tzw. "kompromis." Adam Szostkiewicz napisał kiedyś, że w Polsce kompromisem jest to, czego kościół Ustanowiony nie potępi z ambon.  Otóż ustawa Gowina, żadnym kompromisem nie jest: była z góry pisana pod tezę, że in vitro jest złe, ale skoro przypadkowe społeczeństwo nie chce dać się przekonąc by go zakazać, to możemy mu wmówić, że nie zakazujemy, de facto zakazując.

Piszę to wszystko, bo obawiam się, że piękny Donek Tusk da się uwieść głębokiemu i konserwatywnemu głosowi Gowina i pozwoli na to, by znów poglądy religijne jednej z grup narzucono innym i by znów określać to jako kompromis. Gowina najlepiej schrakteryzowała Magdalena Środa w wywiadzie dla "Przekroju" - "gorszy niż Talib".

Ale czy naprawdę Polskę stać tylko na poglądy tylko a la Gowin? Kiedy wreszcie przestaniemy powtarzać mantrę, że "Polska jest konserwatywna". Biorąc pod uwagę liczbę rozwodów, "wcześniaków" i dzietność rodzin, to Polska na pewno konserwatywna nie jest. Jest ciemna i nie wykształcona, ale to zupełnie inna bajka. Więc pytanie, dlaczego Gowinowi i innym zależy na tym, byśmy tacy zostali?

sobota, 05 września 2009
Świetny tekst Marii Janion

Jadę z Rodzicami na lotnisko Okęcie i słuchamy radia. Bodajże w II Programie zaserwowano nam "Dziennik Powtsania". Dowiadujemy się, jak to bohartersko powstańcy od 3 tygodni bronią ulicy tej i tej. Wszystko cudne, piękne, ale:

- nie dowiedzieliśmy się ile przy obronie tej ulicy zginęło Powstańców
- ile zginęło przy okazji cywilów i jakie budnynki i ulice dziś obróciły się w gruzy.

O czymś takim by wyczytywać z imienia i nazwiska pomordowanych cywilów, by monotonnie przez 3 tygonie czytać: Rzeź Ochoty i Woli trwa, morduje się codziennie po kilka tysięcy osób, tylko przez czas trwania tej audycji wymordowano około 30 osób - tego się nie doczytamy. Nikt też nie postawi pytania, dlaczego po ponad 30 dniach nikt z AK nie myśli by skończyć tę męczarnię i skapitulować. Nie, najpierw będzie trzeba stolicę i mieszkańców doprowadzić na skraj zagłady. Ocalenie młodzieży, ludności i zabytków w przypadku beznadziejnej wojny - to takie niepolskie...

Bo jak zauważyliście, II Wojna Światowa obrasta w  - jak to określił Lech II Kaczka - mit. I mamy mit niewinnej i nieskalanej ofiary, mamy mit Powstania i mamy zupełnie idiotyczne "inscenizacje" wojenne, które świetnie (i gorzko) podsumował Sawka w rysunku, gdy mały chłopiec mówi: "Jak dorosnę też chcę być Powstańcem"

Na początku września widzieliśmy wszyscy awanturę polsko-rosyjską. Nie zamierzam tutaj się bawić w usprawiedliwianie Rosji,  ale dzięki tej całej hecy okazało się, że skupiliśmy się na dyskusji: Kto zaczął. Choć te miliony pomordowanych w tej wojnie, ten ogrom bólu, zniszczenia, nienawiści powinien skłonić nas do jednej myśli:

NIGDY WIĘCEJ WOJNY!

Polecam wszystkim mądry artykuł Marii Janion:

http://wyborcza.pl/1,97737,6977769,Maria_Janion_o_poczatku_wojny__Kleska_jest_kleska.html