Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
piątek, 29 września 2006
R.I.P.

Wczoraj pochowano cesarzową Marię Fiodorownę. Znalazłem fragment jednego z jej ostatnich listow do syna Mikołaja II, przy okazji, jednego z nielicznych zachowanych:

Wiesz, że moje myśli i modlitwy cię nigdy nie opuszczają. Myślę o tobie dzień i noc i czasami jest mi tak ciężko na sercu, że wydaje mi się, że nie wytrzymam już tego dłużej. Ale Bóg jest miłosierny. On da nam siłę do tej starszliwej próby.

Na zdjęciu poniżej cesarzowa z małym Mikołajem, późniejszym carem.

czwartek, 28 września 2006
Jarosław Gomułka

Jestem pod wrażeniem wczorajszego przemówienia brata Jarosława (Lech II jak zawsze, demonstrował aktywnego prezydenta przez swoją nieobecność. Może zgubił się w pałacu? Może miał znowu niestrawność).

 

Ale wracając do brata Jarosława. Jakbym widział i słyszał Gomułkę: „Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”.

środa, 27 września 2006
Miernota

Chciałoby się napisać coś orginalnego, do bierzących wydarzeń, ale doprawdy trudno. PiSuarczycy twierdzą, że taśmy Beger to – i tutaj cytuję – “Potężna prowokacja lewicy, postkomunistów i liberałów”. Zapomieli o Żydach i cyklistach, ale mam wrażenie że to się rozumie samo przez się.

Kilka dni temu napisałem w swoim “Dzienniku”, że tak się kończą rewolucje moralne – chaos, zamieszanie, destrukcja, a na wierzch i tak wypływa, to co wypływa. Tylko kto by pomyślał, że to codzienne oblicze IV RP i braci Kaczyńskich zdemaskuje polityk, tego formatu co Renata Beger…

poniedziałek, 25 września 2006
Nasi liberałowie

Platforma Obywatelska, nasza rzekoma opozycja, partia konserwatywno – liberalna, jak to zawsze podkreśla JM Rokita, zaapelowała do Marcinkiewicza, by nie pozwolił LRP na zorganizowanie kontrademonstracji w stolicy.

Jest coś przykrego w tym, że PO dalej niczego się nie nauczyła po długiej dyskusji na temat prawa do zgromadzeń i orzeczeniu TK. Jeżeli się nie demonstruje faszyzmu, ani komunizmu, demonstrować w Polsce może każdy. Na tym polega wolność zgormadzeń. 

Kiedy nasi liberałowie się tego wreszcie nauczą? Jak mawia moja koleżanka, tacy liberałowie, jaki kraj…

piątek, 22 września 2006
Niespodziewanie piękny koniec lata

Tak właśnie bowiem na naszych oczach zaczyna się sypać gmach IV Rzesz, echem RP.

Brat Jarosław skarży się nam, że Andrzej Lepper to warchoł. Być może, ale kto go do rządu zapraszał? I to w imię odnowy morlanej?

Andrzej Lepper twierdzi, że PiSuarczycy proponowali jego posłom “wyprostowanie prawne” ich przeszłości. Być może znowu prawda, ale to chyba nie jest dla niego niespodzianka, po tym, jak razem wymieniali nawet dyrektorów uzdrowisk na własne kreaturki?

I tylko brunatny Roman G-ie zapewnia premiera, w dość ostrej erotyce politycznej, że Andrzej był niedobrym kolegą do zabawy, ale on jest bardzo, bardzo grzecznym i dużym chłopcem i on będzie grzeczny i zrobi wszystko o co go prezio poprosi. Biorąc pod uwagę ostatnie teksty Jarosława K. na temat gejów w rządzie, powiało czystą rują i to z gatunku SM…

Zyta pcha się znowu do rządu, niczym na Tytanika – wiadomo, w razie czego odprawa zawsze się będzie należała.

I tylko nasz dzielny i mężny Lech II Kaczka jest nieobecny, bo przecież jak zawsze przerosła go rzeczywistość. A może myśli komu by tu odebrać jakiś order?

Humor tylko psuje Trybunał spod znaku układu, stolika, KPP, który pozbawił nas nowego reality show pt. “Psychpoata prowadzący komisję sejmową”

W każdym razie piękny dzisiaj nam dzień nastał…

PS Padają pytania jak rozwiązać ten pat konsyttucyjny. Proponuje, że skoro PiSuarczycy tak odwołują się do dziedzictwa Europy, zastosować to z XII krucjaty przeciwko albigensom, w nieco zmienionej wersji: rozdać noże, pogasić światła, Bóg swoich rozpozna…

czwartek, 21 września 2006
LPR jak Kali, tylko biały

Podobno nasi brunatni chłopcy z LPR (herbu bejsbol) są oburzeni tym, że w Meklemburgii do lokalnego Landtagu weszli neofaszyści. Czy tylko ja dostrzegam pewną niekonsekwencję w postępowaniu Giertychopodobnych? Neofaszysta Farfał może być w Radzie nadzorczej TVP z namaszczenia Romana G-ie i jest to OK.

Jak rozumiem obowiązuje mentalność Kalego, ale oczywiście białego, heteroseksualnego, Polaka i katolika: Polski faszysta jest... OK! Niemiecki faszysta jest... faszystą!

I sądzę, że podobnie jak wy, żyję nadzieją, że IV Rzesz RP, już niedługo się skończy! Zresztą, taka ta IV Rzesz RP, jaki hymn PiSu.

wtorek, 19 września 2006
Przeniesienie ciała ostatniej królowej Polski

Już niedługo, bo 23 września rozpoczną się uroczystości związane z przeniesieniem ciała cesarzowej Rosji Marii Fiodorowny z Roskilde (Dania) do Sankt Petersburga, gdzie ma spocząć koło męża i ekshumowanych zwłok syna Mikołaja II i jego zamordowanej rodziny. Maria Fiodorowna, cesarzowa Rosji, królowa Polski i wielka księżna Finlandii zmarła na wygnaniu w rodzinnej Danii w 1928 roku.

Urodziła się w 1847 roku jako duńska księżniczka Dagmara i córka króla Danii Chrystiana IX i jego żony księżniczki Luizy Hessen - Cassel. Wychowana w luteranizmie, była od urodzenia wyjątkową pięknością (podobnie jak jej siostra późniejsza królowa Anglii Aleksandra). Zaręczono ja najpierw z następcą tronu Rosji carewiczem Mikołajem, choć ten był umierającym na gruźlicę kokainistą. Po jego śmierci, w 1866 przeszła na prawosławie otrzymując imię Maria Fiodorowna i wyszła za mąż za jego brata i późniejszego cara Aleksandra III. Małżeństwo zawarte w tak przedziwnych okolicznościach, było wyjątkowo udane, a rodzina carska wyjątkowo zżyta i serdeczna (trzej synowie i dwie córki).

Za życia męża była uważana za osobę, która łagodziła jego despotyczne zapędy. Podczas wizyty w Finlandii, Aleksander III obrażony, że nie śpiewają Rosyjskiego hymnu państwowego, a lokalny hymn, odmówił zdjęcia kapelusza paradnego. Jego żona, w obecność całego dworu syknęła: ‘Zdejmij kapelusz’ i olbrzymi (prawie dwumetrowy) car posłuchał. Była zaprzyjaźniona z hrabiami Branickimi z Białej Cerkwi i starała się w miarę możliwości łagodzić represje męża w stosunku do polskich poddanych, choć nie mieszała się do polityki. Uwielbiała swoich synów i do końca życia nie chciała się pogodzić z tym, że zarówno Mikołaj jak i Michał zostali zamordowani. Córki traktowała nieco gorzej, np. wymusiła małżeństwo młodszej Olgi (1882-1960) z jej tępawym i homoseksualnym kuzynem, wielkim księciem Oldenburga.


Po śmierci męża usunęła się w cień. W 1918 przebywała u córki Kseni (1875-1960) na Krymie, co uchroniło ją przed losem synów Mikołaja II i Michała, rozstrzelanych przez bolszewików. Na wyraźne polecenie siostrzeńca, króla Anglii Jerzego V (bliźniaczo podobnego do Mikołaja II) rząd brytyjski wysłał po nią krążownik, by ją uratować. Gdy kapitan odmówił zabrania na pokład przerażonych cywili, uciekających przed bolszewikami, była cesarzowa zagroziła, że jeśli nie weźmie ich na pokład, sama nie postawi nań stopy. Widziałem wzruszające zdjęcie, gdy jako samotna, stara kobieta patrzy z pokładu na oddalający się brzeg Rosji. Umarła w Danii, utrzymywana przez bratanka, prosząc by pochowano ją z duńską Biblią. Dostała ją jako prezent konfirmacyjny i nie rozstawała się z nią aż do 1918 roku, gdy ku jej furii skonfiskowali ją bolszewicy. Ta Biblia cudem odnalazła się po zawierusze wojennej w Paryżu i została jej zwrócona przez antykwariusza.

Mało osób o tym wie, ale rodzina Romanowych na podstawie ustaleń Kongresu Wiedeńskiego z 1815 roku, do 1918 roku używała (między innymi) tytułów “królów Polski”. Zatem po zamordowaniu jej synowej, do swojej śmierci Maria Fiodorowna była ostatnią osobą noszącą tytuł “królowej Polski.”

Jeśli chodzi o ceremonie, to uroczystości przeniesienia ciała zmarłej cesarzowej rozpoczną się luterańskim nabożeństwem żałobnym w katedrze w Roskilde, gdzie kazanie wygłosi luterański kapelan królowej Danii Małgorzaty II. Wezmą w nich udział przedstawiciele Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Następnie kondukt żałobny przejedzie do zatoki, gdzie na pokładzie statku Duńskiej Marynarki Wojennej jej ciało zostanie przewiezione do Sankt Petersburga, gdzie odbędą się dalsze uroczystości żałobne w obrządku prawosławnym. Po uroczystym nabożeństwie poprowadzonym przez patriarchę Aleksego II w katedrze św. Izaaka, jej ciało zostanie złożone przy trumnach męża, syna i wnucząt zamordowanych przez Bolszewików w katedrze Św. Piotra i Pawła. Tak oto caryca po prawie 80 latach od śmierci znów będzie koło swoich najbliższych. We wszystkich uroczystościach wezmą udział potomkowie córek cesarzowej, członkowie rodziny Romanowów oraz JKM Następca tronu Danii z małżonką.

Niech spoczywa w pokoju!


niedziela, 17 września 2006
Kalwin broni Papieża

Na świecie cyrk, bo muzułmanie poczuli się urażeni uwagą po niemiecku, w referacie, którego nie usłyszeli i którego nie zrozumieli. Oto moje myśli skondensowane w kilku punktach.

Papież miał prawo powiedzieć, to co powiedział. Jest wolność słowa i myśli, przynajmniej w cywilizacji judeochrześcijańskiej i nasze religie nie boją się krytyki. Czas by islam wreszcie dorósł i wyrósł z mentalności VII wiecznych arabskich plemion.

Po drugie, cały ten cyrk pokazuje, że dialog z islamem jest monologiem. My staramy się rozmawiać, a muzułmanie wrzeszczą „Allach jest wielki” i jakakolwiek krytyka ich religii jest zabroniona. Np. groźbą ucięcia głowy, bomby w kościele.

Po trzecie. Gdy tak patrzyłem na muzułmanów wrzeszczących, że są religią „pokoju” gdy palili kukłę papieża, gdy czytam o bombach w kościołach w Palestynie, Iraku i groźbach śmierci, to dochodzę do wniosku, że swoją reakcją tylko potwierdzili słuszność słów cesarze Manuela II Paleologa.

Po czwarte i ostatnie. Gdy rozszalała się ta histeria umarła Oriana Fallaci. Nie zawsze się z nią zgadzałem, ale teraz chylę kapelusz przed jej mądrością. I przed jej nekrologiem w Corriere dela Sera napisanego przez Egipcjanina i eks-muzułmanina:

„Ostatnie wydarzenia i jej pisanie ukazały nam kruchość mitu [podkreślenie moje  -L.K.]  liberalnego islamu.”

środa, 13 września 2006
Duchowe owoce pilegrzymki a IV RP

W kraju, gdzie 90% społeczeństwa deklaruje się jako rzymskokatolicy i gdzie nie ma rozdziału Kościoła od państwa;

W kraju, zarówno koalicja rządowa, jak i główna opozycja lubi się powoływać na JP2, naukę społeczną Kościoła, a także lubi się fotografować w pozycji klęcząco-modlitewnej (dni skupienia w Łagiewnikach, Śluby Jasnogórskie 3 etc.)

W kraju, gdzie w czasie pielgrzymek papieskich przestają istnieć inne wydarzenia;

Otóż w tym kraju:

Obraża się pamięć zmarłych, przypisując im brak odwagi, której zabrakło oskarżycielom i ich ojcom;

Demonizuje się wszelkie mniejszości (w końcu to tylko 10% społeczeństwa) i to przy milczącej aprobacie duchownych wszelkich wyznań;

Rządzący praktykujący chrześcijanie robią świństwa za świństwami zasłaniając się rewolucją moralną;

Przesłuchania ludzi, zamienia się w show pomówień, popisu chamstwa i braku elementarnej kindersztuby;

Mściwość i pamiętliwość awansowała do głównej cnoty narodowej.

Otóż jako libralny kalwin chciałbym zadać jedno pytanie:


Gdzie są te duchowe owoce pielgrzmyki Benedykta XVI?

wtorek, 12 września 2006
Naprzód IV Rze... echem RP!

Jest taka pieśń w naszym śpiewniku kościelnym, której serdecznie nie znoszę. Nosi tytuł “Onward Christian Soldiers”, co można przetłumaczyć jako „Naprzód chrześcijańscy wojownicy”. Może to moje liberalne kalwińskie podejście, ale bycie żołnierzem ma dość śladowe cechy styczne z chrześcijaństwem.

Otóż ta pieśń przyszła mi na myśl wczoraj, gdy czytałem o tym jak w słupskiem LPR czyści kuratorium z osób związanych z lewicą. (Oczywiście lizus generała Jaruzelskiego, Maciej Giertych jest dalej idolem – on cierpi na rodzinną fascynację mudurami, musztrą etc.) Nie mogłem uwierzyć w to co czytałem, to jakaś zła bajka z innej epoki. A potem przeczytałem, że prezydent raczył wejrzeć w drzewo genealogiczne sędzi Majkowskiej. Ot, PiSuarczykowska skłonność – Jacek Kurski to by pewnie zajrzał jej pod togę.  

I wtedy naszła mnie myśl, że może lepiej się przygotować na najgorsze, żeby później mniej zaskakiwało. I tak oto postanowiłem zrobić listę najgłupszych prawicowych pomysłów jakie przyszły mi do głowy i zobaczyć kiedy Obóz PiSuarczykowski je podejmie.

1. Zlikwidować i tak mocno fikcyjny rozdział Kościoła od państwa (W zasadzie jest w projekcie konstytucji PiSu)

2. Bezwzględnie zakazać aborcji (Pierwsze kroki już są)

3. Obowiązkowa religia w szkołach (Brojekt Brunatnego Romana)

4. Radykalna dekomunizacja do stopnia sprzątaczki w barze mlecznym włącznie (kuratorium w Słupsku);

5. Wychowanie nacjonalistyczne (Wychowanie patriotyczne)

6. Zlikwidować rozwody

7. Wprowadzenie punktów za pochodzenie (dodtanich i karnych np. za tatusia w PPS, mamusię Żydówkę, brata geja)

8. Cenzura "obyczajowa"

9. Kara za sugestię, że Polacy są skłonni do zabicia sąsiadów za ich religię bądź narodowość (np. Jedwabne, Nieszawa) (Już jest w ustawie…. lustracyjnej)

10. Kary więzienia dla tych co sobie robią żarty z Lecha II Kaczki jego brata-nie-geja Jarosława albo z Raydja (Słynny Hubert G.?)

Czekam jeszcze na wasze propozycje! Nie ustawajmy w ochocie PiS-ania!

PS Jeszcze o wyciąganiu rodziców i bliższych krewnych. Jeśli mamy prawo dzieci winić za działania rodziców, to córka Lecha II Kaczyńskiego ma przerąbane...

 
1 , 2