Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
niedziela, 30 kwietnia 2006
Pajac Jarek K.

Jarosław Kaczyński broni Radio Maryja i twierdzi, że „Gazeta” a w szczególności jej redaktorzy wywodzą się z Komunistycznej Partii Polski. To chyba aberracja PiSu grzebanie w genealogiach, ale widać, Kaczyński się w tym lubuje. Pogratulować zaintersowań!

Szkoda, że nie chce grzebać w ideologicznej genealogii Leppera czy podobnych mu Witaszków i innych. Widać odnowę moralną można przeprowadzać w IV RP tylko ze skazańcami. Oczywiście, każdy sam sobie wybiera towarzystwo.

A tak poważnie, jak się czyta wypowiedzi proroka IV RP na dowolny temat, to na myśl przychodzi jedno słowo. Tytuł jest jego łagodniejszą wersją.

A poza tym uważam, że Lepper powienien siedzieć w więzieniu!

PS Zbliżają się święta narodowe – znów patos będzie wylewany wiadrami....

czwartek, 27 kwietnia 2006
Kaczka urodziła mysz (w zwiazku Hetero)

A zatem mamy nową koalicję mniejszościową. Różnica z poprzednią jest tylko taka, że LPR się podzielił dla stanowisk, a Leppera teraz będzie można nazywać „Panem wicepremierem.” Jarosław I Kaczka obwieścił, mową prawdziwie z okresu późnego Władysława G., że teraz „przed nami długa, trudna, ale jedynie słuszna droga.” Brakowało tylko klakierów, którzy by tę tyradę przerywali salwami oklasków na stojąco.

Lech II Kaczka jak zawsze milczy, może to i dobrze, bo on ma rzadko kiedy coś ciekawego do powiedzenia, albo do pokazania, no chyba, że chodzi o rechotanie jak w mordowni z premierem Klausem i licytację, kto jest większym homofobem. 

Jak postanowiłem, na widok wicepremiera Leppera, że dopóki ten przestępca nie będzie siedzieć, wzorować się na Katonie Starszym, który każdą wypowiedź niezależnie od tematu zwykł był puentować: Ponadto uważam, że Kartagina winna być zburzona

(Ceterum censeo Carthaginem esse delendam)

A zatem, niech nam żyje IV RP z prezydentem wypłoszem, jego sfrustrowanym bratem i wicepremierem przestępcą. Oto odnowa moralna godna Polski i Polaków!

Uraa!Uraa!Uraa! 

A poza tym uważam, że Lepper powienien siedzieć w więzieniu!

poniedziałek, 24 kwietnia 2006
Kondomowy przełom

 

PODOBNO, bo przecież z Watykanem nigdy nic nie wiadomo, po latach twierdzenia czegoś przeciwnego, katolicy dowiedzą się, że ci zarażeni AIDS i HIV będą mogli bez grzechu używać prezerwatywy.

Jak zwykle oczywistość sprzed kilkunastu lat przedstawia się jako kolosalny postęp. Cóż, być może gdyby pod pewnymi względami nie było się w awangardzie XIX wieku, to tego typu wydarzenia nie byłyby przełomami.

A tak dowiadujemy się, że po latach upierania się przy oczywistej bzdurze, kościół rzymski doszedł do wniosku, że nie ma co się zmagać z rzeczywistością i trzeba oprócz doktrynalnego rygoryzmu od czasu do czasu pochwalić się i miłosierdziem.

Dwie uwagi:

Po pierwsze, to rokuje nadzieje na przyszłość. Zapewne za 50 lat zerzygnują z celibatu i wyłączności kapłaństwa mężczyzn i znów będą udowadniać, że to postępowość. Ale co mają powiedzieć ci, którzy się na tę spóźnioną postępowość nie załapali? Parafrazując Św. Jadwigę: kto im zwróci przelane łzy?

Po drugie, z przyjemnością będę wysłuchiwał karkołomnych konstrukcji intelektualnych polskich biskupów, że B16, kontynuuje myśl JP2. Oczywiście, nikt się nie wychyli z faktem, że JP2 przez lata głosił (w tym w Afryce!) coś zupełnie przeciwnego.

środa, 12 kwietnia 2006
Życzenia na Święta

(Składam je teraz, bo jutro wyjeżdżam do Polski i będę się starał nie korzystać z internetu)

Ride on! ride on in majesty!
In lowly pomp ride on to die;
bow thy meek head to mortal pain,
then take, O God, thy power, and reign.

wtorek, 11 kwietnia 2006
Arcybiskup odkrywa Amerykę

Arcybiskup Życiński okrywa Amerykę pisząc, że kościół trzeba oddzielić od państwa. Miło słyszeć od hierarchy, że jednak w Polsce kościoł oddzielony od państwa nie jest. Dotychczas wmawiano mi, że dotacje państwa dla kościoła, wprowadzona tylnimi drzwiami religia do szkół (obecnie ma być obowiązkowa), niezwykle korzystny dla kościoła rzymskiego konkordat, takim ustanowieniem przez państwo religii nie są.

Nie wiadomo co taką rewolucję w myśleniu biskupa spowodowało: krytyka kardynała Dziwisza, operetkowość ministrów deklarujących się jako “katolicy” i mający co najmniej kilka podchodów do małżeństwa? Czy też list w sprawie antysemityzmu i polityki w “katolickim głosie” w Polsce od niemieckiego papieża?

Oczywiście, jak rozumiem, dotychczas uzyskane przywileje pozostaną nietknięte. Cóż, ważne że dojrzano do instytucji oddziału kościoła od państwa.

Przypominam tylko, że tę nowatorską myśl propagowali już w XVI wieku mennonici, a w XVII wieku Bracia Polscy, których wygnanie z kraju za herezję obiecał Jan II Kazimierz.  Rocznicę ich wygnania w tym roku Polska obchodzić będzie bardzo szumnie, jako “Wielkie Śluby Lwowskie.”

I w zasadzie zupełnie słusznie. Bo trzeba ich było wygnać, by 350 lat później arcybiskup Życiński mógł występować w roli koryfeusza postępowej myśli politycznej.

piątek, 07 kwietnia 2006
Menu tygodnia - najlepsze kaski

Postanowiłem się ubawić „Tygodniem w Pigułce” Krzysztofa Tomaskika z „Krytyki Politycznej”. Wybrałem wam najsmaczniejsze kąski  - resztę możecie poczytać na www.krytykapolityczna.pl

Do tego samego numeru “Newsweeka” dodano wkładkę: “I ty kiedyś będziesz pacjentem – poznaj swoje prawa”. Punkt ósmy zawiera chyba błąd, zamiast “Masz prawo do opieki duszpasterskiej”, powinno być raczej: “Masz prawo do odmowy opieki duszpasterskiej”.

TwP nr 1 

[P]rezes MW w okręgu wielkopolskim - Marcin Rostowski zapowiedział, że jego organizacja nie będzie protestować przeciwko zapowiadanemu na 19 listopada w Poznaniu Marszowi Równości. "Homoseksualiści dążą do tego, żeby na barkach MW wypromować swoje postulaty" - oświadczył. Najwidoczniej chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej czują na plecach oddech gejów. Nie skomentujemy, bo przychodzą nam do głowy same pornograficzne kwestie.

TwP nr 4 

Marian Piłka z PiS-u zdradził „Faktowi” swój genialny pomysł. Niech ludzie, którzy nie mają dzieci, płacą wyższą składkę emerytalną. Proponujemy zacząć od szukania poparcia dla projektu wśród duchownych.

TwP nr 7 

W wywiadzie dla "Dużego Formatu" Zbigniew Ziobro zdradza swoje pierwsze dochodzenie, które zaprowadziło go do ministerstwa sprawiedliwości: "Zaczęło się od tego, że zatrzymał się u mnie w Krakowie na kilka dni dawny kolega z liceum. Z kilku dni zrobiło się kilka miesięcy. Nie bardzo mi odpowiadał jego styl bycia, zwłaszcza towarzystwo, w jakim się obracał, no i to, że był na moim wikcie. Zacząłem go grzecznie wypraszać. Bez skutku. Musiałem więc to zrobić bardziej stanowczo." Skąd taka nagła reakcja po kilku miesiącach? Czyżby przestało się układać?

TwP nr 9

„Gazeta Wyborcza” donosi także o powstaniu Narodowego Instytutu Wychowania. Mówił o tym minister edukacji – „Michał Seweryński na spotkaniu kolędowym prymasa Glempa z dyrektorami mazowieckich szkół. Seweryński zaprzeczał jednak, że to próba stworzenia państwa wyznaniowego.” Słusznie, bo jak to „stworzenia”? Jak to „próba”?

Pokolenie JP2 ma dosyć klerykalizacji szkół? Stołeczna „Gazeta Wyborcza” podaje, że uczniowie i uczennice gimnazjum przeciwko temu protestowali wczoraj przed Ministerstwem Edukacji, na zmianę klęczeli i leżeli krzyżem. Do protestujących nikt nie wyszedł, a rzecznik ministerstwa Mieczysław Grabinowski całą sprawę skomentował: „Protest powinien być adekwatny do miejsca. Ten nie jest, bo w naszym budynku była siedziba gestapo, ginęli ludzie. Widać, że wychowanie patriotyczne jest jednak w szkołach potrzebne”. No właśnie, dziwimy się rzecznikowi, jak można w takim miejscu pracować. I chcemy się dowiedzieć, czy w budynku ministerstwa jest toaleta? Bo jakoś nie mieści nam się w głowie, że tam, gdzie ginęli ludzie, inni po prostu srają.

TwP nr 13

Trzeba było aż tragedii w Chorzowie, żeby okazało się, że jednak mamy prezydenta. Lech Kaczyński nie tylko ogłosił żałobę narodową, ale zwołał też konferencję prasową, na której zapewnił, że będzie się modlić za ofiary. Po raz kolejny okazało się więc, że prezydent ma stanowczo zbyt małe uprawnienia.

TwP nr 16

Ostra erotyka polityczna w „Gazecie Wyborczej”. Jarosław Kaczyński o Janie Rokicie: „Tą szczęśliwą, czasem twardą, a jednocześnie życzliwą ręką nawet Rokitę bym doprowadził do stanu takiego, jak trzeba. Zrobiłby się grzeczny, wiedziałby, co robić.

TwP nr 17

Jedna Środa Popielcowa, a wyrządzone szkody trudno zliczyć. Warszawskie liceum im. Tadeusza Rejtana odwołało spotkanie z Robertem Biedroniem, bo jako gej mógł urazić uczucia religijne, a czas emisji „Teleexpressu” został zmieniony, by móc w całości zaprezentować mszę świętą z katedry wawelskiej. Żeby nie było wątpliwości: szkoła była publiczna i telewizja też, przynajmniej teoretycznie. Aż strach pomyśleć, w jaki sposób Środa Popielcowa zostanie uczczona za rok.

TwP nr 20

Także „Gazeta Wyborcza” donosi o świetnym pomyśle krakowskiej kurii i Caritasu. Rozpoczyna się tam akcja „okno życia”: „Matki, które nie chcą swojego nowo narodzonego dziecka, będą mogły anonimowo, bez żadnych konsekwencji je oddać”. Wszystko obmyślono bardzo sprytnie: „Noworodek położony na parapecie uruchomi alarm, który przywoła nazaretanki”. Oferta dla tych, których nie stać na aborcję i środki antykoncepcyjne stale się więc poszerza, do tej pory dostępne były jedynie beczki, zamrażarki i śmietniki.

TwP nr 23

czwartek, 06 kwietnia 2006
Heretyckie myśli

A zatem w atmosferze narodowego patosu przyszło nam obchodzić pierwszą rocznicę śmierci JP II. Trochę ochłonąłem po wrażeniach z lektury polskiego internetu i oglądania polskich wiadomości, a zatem garść refleksji polskiego liberalnego, ale wierzącego kalwina.

Jak należało się spodziewać niektóre wiadomości i programy graniczyły z groteską. Moim „ulubieńcem” stało się Radio Zet, które zaproponowało audycję wspomnieniową, “co robiłeś rok temu”. Gratulacje dla pomysłodawcy – i pomyśleć, że się rozpacza nad upadkiem dziennikarstwa.

Newsy telewizyjne nie były w stanie wybić się poza sztampę. A szkoda. Dodam, że mój znajomy holenderski architekt, był w szoku, gdy mu pokazałem „Teleexpres”. Mnie też było trudno uwierzyć, że nic innego nie wydarzyło się tego dnia.

Przyjemnym wyjściem poza sztampę, było „Śniadanie w Radiu Zet” z osobami, które znały JP II. Dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy, przy okazji okazało się, że o tym wielkim człowieku można mówić w pozycji inna niż klęcząca. Ale i tutaj nie obeszło się bez zgrzytów. Gdy Redaktorka Olejnik wspomniała, że papież był konserwatywny obruszył się biskup Pieronek, że papież nie był konserwatywny, ale po prostu konsekwentny.

Proszę wybaczyć, ale bez bzdur proszę. Papież był konserwatywny w każdym zakątku świata poza Polską. To za jego pontyfikatu zaczęto przygotowywać bzdurną instrukcję wyłączającą gejów z kapłaństwa. Nie chciał się zgodzić na święcenia kobiet czy też poluzowanie celibatu. Nawet nie chcę wracać do takich spraw jak środki antykoncepcyjne czy teologia wyzwolenia. Nie chodzi mi o to, że się z JPII nie zgadzam we wszystkim co głosił, ale chciałbym wreszcie w Polsce usłyszeć tę bolesną prawdę, że ten wielki Polak był postacią w pewnych momentach  kontrowersyjną. I, że nie wszędzie na świecie za jego pontyfikatu kościół miał się świetnie, a w niektórych krajach doszło wręcz do zaniku powołań.

Czy to będzie doprawdy takie okropne i obrazoburcze? To, czy ktoś jest wielki, czy nawet święty, nie jest uzależnione od naszej aprobaty dla wszystkich jego działań, zachowań czy poglądów.

A tak to w dalszym ciągu zachowujemy się, jak tłumy podczas jednej pielgrzymki do naszej (wtedy jeszcze III) Rzeczpospolitej, gdy krzyczały przez kilka minut: „Chcemy cię słuchać! Chcemy cię słuchać!”