Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
wtorek, 08 marca 2011
Na Dzień Kobiet
 Z serdecznymi pozdrowieniami od Liberalnego Kalwina na Dzien Kobiet:
http://www.youtube.com/watch?v=drGx7JkFSp4


czwartek, 03 marca 2011
Kościół, Komisja, Kasa
Czytam w "GW" że biskupi stwierdzili, że Komisja Majątkowa pracowała wiernie, rzetelnie. Po czym dodają - i tak oddała za mało.

To ja już nie rozumiem: pracowała rzetelnie - czy oddała za mało?


Dla przypomnienia dodam, że:

1) Komisja Majątkowa zwróciła więcej ziemii niż skonfiskowano kościołowi po 1945 roku.
2) Za rządów PiSuaru uznano, że KRK jest spadkobiercą prawnym kościoła rzymskokatolickiego III Rzeszy, co dało Kościołowi dodatkowe roszczenia. Za które oczywiście zapłacili podatnicy.
3) rekompensowano KRK za ziemie wchodnie, bez uwzględnienia faktu, że do 1965 roku przekazano mu na własność tysiące obiektów po-ewangelickich na Ziemiach Zachodnich czy nawet Gdańsku czy Elblągu. Nie muszę dodawać, że kościoły ewangelickie nawet nie mogą marzyć o rekompensacie za mienie, które zajął po 1945 roku Kościół Ustanowiony, a które mu sprezentowali potem "źli" komuniści.
4) Choć zrekompensowano nacjonalizację fundacji Potulickich, to i tak po 1989 roku utrzymano dotację dla KULu. Do tego dorzucono jeszcze UKSW (znany w wysokiego poziomu nauczania)

Wszystkie te postępowania były prowadzone w trybie bez powiadomienia stron (gmin etc.), z przymowaniem korzystnych dla kościoła wycen gruntów, bez prawa do odwołania od orzeczeń (choć tu sprawa jest skomplikowana).

Chcę żeby mnie dobrze zrozumiano: uważam, że to co zabrano z naruszeniem prawa komunistycznego winno być zwrócone. Ale też przy takich wyliczeniach winno brać się pod uwagę tysiące obiektów przekazanych Kościołowi Katolickiemu kosztem innych wyznań, w procesie, który jest jawny, przejrzysty i dwuinstancyjny.

W sytuacji, gdy przez 20 lat Kościół Ustanowiony korzystał z uprzywiejowanej pozycji, niejasnych układów i układzików, mówienie o tym, że jest się pokrzywdzonym jest zwyczajnie niesmaczne.

I świadczy o bardzo niechrzścijańskich cnotach panowie biskupi: pysze i zachłanności. O braku przyzwoitości nie wspominając.

Then again - what's new?