Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
poniedziałek, 31 marca 2008
Złote PiSuary za Marzec 2008


Uff – jeżeli ktoś z nas się łudził, że po zwycięstwie PO PiSuary odejdą w mroki historii – mylił się srodze. Okazuje się, że przywiązali się do nich politycy Obozu Wielkiego PiSuaru, ale także politycy PO im zadroszczą…

Oto marcowe nominacje:


Kategoria Złoty PiSuar:


1) Lech II Kaczka – niezaproszenie Michinka na uroczystości Marca 68. Tradycyjna dla niego kindersztuba.


2) Lech II Kaczka za stwierdzenie, że mówienie ludziom, że PiS jest przeciwny ratyfikacji jest gigantyczną manipulacją. Uległ jej każdy, kto słuchał reyowskiej polszczyzny braci mniejszych, Karskiego, Gosiewskiego... Może powinni zająć się hipnozą?


3) Brat Jarosław – za tekst o internautach. Biedak – musi chodzić do bibiliteki i patrzeć w cudze monitory, i cierpieć katusze. A tam zamiast Romana i Andrzeja L. – porno...


4) Ewa Sowińska – za inwigilację. Przez teletubusia. I stwierdzenie, że seks powinien być dozwolony od lat 18. Ja uważam, że niektórym należy go zakazać w ogóle, bo mogą swoje geny przekazać dalej, ale ja jestem złośliwy...


5) Brat Jarek za cyrk w okół traktatu. Znów oddaliśmy się grupowej terapii, bo Jarosławowi śni się, że panowie będą brać śluby w Polsce. Oczywiście bez niego...


6) Jacek Kurski – za przemówienie prezydenta, gdzie zdefiniował Polaków jako przerażonych Niemacami i gejami ciemniaków. Ja rozumiem, że projekcja, że „męska fascynacja“ bratem Jarkiem i obawa, że mu ktoś tę „męską fascynację“ odbierze sprzed nosa, ale to przekroczyło nawet satndardy IV RP


POrcelanowe PiSuary


1) Posłowie PO za rekolekcje przy udziale kamer. Nic tak nie wycisza, jak klikanie zdjęć przy modlitwie. Mnisi buddyjscy I ich koncentracja to pikuś w porównaniu z geniuszami PO.

2) Premier Donald Tusk, za to, że w końcu poszedł na wszelkie ustępstwa wobec PiSuaru, choć twierdzi, że zyskał. Słusznie.

3) Elżbieta Radziszewska – pełnomocnik rządu do spraw równości, która nie jest feministką, nie widzi w społeczeństwie homofobii, a w wolnych chwilach jak do sejmu nie sprowadza obrazu Matki Boskiej Trybunalskiej, zaczytuje się „Katechizmem“. Słowem – rzecznik równości na miarę Polski.


4) Biskup Pieronek – za stwierdzenie, że kościół w sprawie szczecińskiej postąpił OK, I nie rozumie o co są pretensje. Biskup Pieronek ostatnio wielu rzeczy nie rozumie, co nie przeszkadza mu się na te tematy wypowiadać.


5) Biskup Stefanek – Kościół nie ufa prokuraturze bo jak pokazują dzieje chrześcijaństwa, to Kościół zawsze opowiadał się za godnością człowieka. Powinien to powiedzieć w tle pominka Bruno w Castel Gandolfo.


Tęczowy PiSuar


1) dla Jacka Kurskiego – za “szorstką przyjaźń” z Michałem Kamińskim, który czuje się jak mała dziewczynka. Mam pytanie – czy brat Jarosław o tym wie? I jak tu walczyć ze stereotypem, że geje to puszczalska grupa społeczna?


2) Stefan Niesiołowski – za wypowiedź: “Niech się geje nie burzą”. A co, mają tylko prawo tańczyć?


Jak co miesiąc – zapraszam do głosowania, a politykom dziękujemy i prosimy o jeszcze!


piątek, 28 marca 2008
Gosiewski i traktat


Polskojęzyczna prasa donosi, że powstał PiSuarowski triumwirat: Kurski-Ziobro Ziobro Siedem i Gosiu, który sprzeciwia się ratyfikacji Traktatu. Aż się chce napisać, że triumwirat na miarę IV RP, ale ciekawszy jest inny tekst.


Otóż jak donosi "Gazeta", "nie wiadomo, co o Traktacie myśli Gosiewski". A to ciekawe... Bo mnie się zawsze wydawało, że nie wiadomo, czy Gosiewski myśli...

piątek, 21 marca 2008
Życzenia Wielkanocne



Cóż to za cudowna miłość o ma duszo, o ma duszo?
Cóż to za cudowna miłość moja duszo,
Która sprawia, że Pan radości niebiosa opuszcza,
i na siebie bierze przekleństwo mej duszy

Gdy bowiem tonąłem, ach tonąłem,
Gdy bowiem tonąłem,
Pod Boga słusznym wzrokiem,
Chrustus za mą duszę, oddał swą koronę
Swą koronę.

Spokojnych, pogodnych i pełnych skupienia Świąt Wielkanocnych!
Liberalny Kalwin

wtorek, 18 marca 2008
Polska jednak katolicka

W swoim skandalicznym przemówieniu, grając na najniższych instynktach Lech II Kaczka potwierdził raz jeszcze, że Polska jest krajem katolickim.

I tak, starsząc nas wizją tego, że dwaj mężczyźni wezmą ślub i rozpadnie się przez to jego małżeństwo z piękną Marychną, pokazano ślub dwóch gejów.

I jest tak jak w dowcipie z Radiem Moskwa. Owszem, to i ślub, ale nie w Europie, a w Kanadzie, nie kościelny (a przecież tylko takie się w Polsce liczą) a cywilny. Aha, no i oczywiście Jacek Gnida-Kurski nie zapytał zainteresowanych, czy można użyć ich zdjęć do homofobicznej nagonki. Teraz "Gazeta" donosi, że zainteresowani zamierzają pozwać Lecha II Kaczkę - i słusznie.

I ostatnia ciekawostka - dwa panowie ze zdjęcia są katolikami i poznali się podczas Mszy Świętej...

Co to, nawet gejów protestantów nie można w telewizji pokazać?!

Prezydentowi RP gratulujemy jak zawsze smaku, kindersztuby i przyzwoitosci.

Pytanie o Tybet


A więc zostaliśmy dostrzeżeni. Stojąc w kościele na ambonie w Niedzielę Palmową, Lech II Kaczka knocąc bzdury, przekręcając fakty, mlaszcząc, sepleniąc i kłamiąc, przy okazji dostrzegł, że w Polsce są i inne wyznania. Miło nam. Szkoda, że zrobiono to przy tak obleśnej okoliczności, jaką jest okłamywanie ludzi w kościele – cóż, nie mój kościół, nie mój problem.

Zmieniając temat z kabaretowego na poważniejszy:

Czy uważacie, że należy zbojkotować Olimpiadę w Pekinie – nie tylko ze względu na Tybet ale także na ludobójstow w Darfurze, po cichu finansowane przez Pekin?

Zanim odpowiecie, proszę przejrzyjcie szafę pod kontem rzeczy zrobionych w Chinach – ja sam piszę na komputerze złożonym w tym kraju.

Jakie są alternatywy: nie wysyłanie delegacji Polski jako takiej tylko by wystąpili pod flagą olimpijską (jak w 1980 roku w Moskwie), bojkot uroczystości otwarcia? Czy tez przywieszenie do polskiej, falgi Tybetu?

Napiszcie!


PS Od jutra do Wielkanocy bede w klasztorze w Nowym Jorku. Chyba będę miał dostęp do netu, ale gdybym nie miał życzę czytelnikom czasu, w którym znajdziecie chwilę by zastanowić się na sobą, światem I tego dokąd zmierzamy. I dokąd jesteśmy powołani do zmierzania!

niedziela, 16 marca 2008
Papież i Tybet

Cytuje in extenso GW:

Papież milczy. "Nie ma dostępu do informacji" Benedykt XVI nie ma dostępu do bezpośrednich informacji na temat tego, co dzieje się Tybecie, i dlatego nie kieruje publicznych apeli o pokój w tym regionie - w ten sposób źródła watykańskie, cytowane przez Ansę, wyjaśniły, dlaczego papież podczas niedzielnych rozważań przed modlitwą Anioł Pański nie zabrał głosu na ten temat.

Taaaak.. prawie wierzę. PRAWIE. I nie chodzi tu o to, że jestem kalwinistą a nie katolikiem. Tylko o to, że to ten sam papież, który dla chińskiego dobrego samopoczucia nie przyjął Dalajlamy. I teraz nie może nawet wystosować apelu o pokój, zaprzestanie rozlezwu krwi, negocjacje i poszanowanie praw człowieka, bo „nie ma dostępu do informacji."

A dostęp do Ewangelii Mateusza ma?

Szkoda. Szkoda...

czwartek, 13 marca 2008
Kaczyński znów kłamie

Zapewnie nie po raz pierwszy i nie ostatni, ale nie wiem dlaczego wszyscy musimy się męczyć z jego wirtualną rzeczywistością.

1. Kłamie, gdy mówi, że nie zmienił zdania. Jeśli nie zmienił, to po co chce dodawać rzeczy do wynegocjowanego przez siebie i drugiego bliźniaka traktatu, grożąc, że inaczej nie podpisze. To absurd: albo wynegocjował bubla i okłamywał nas wtedy, albo okłamuje nas teraz, mówiąc że jest za ale pod warunkami. Jest jeszcze trzecia możliwość, że okłamywał nas i wtedy i okłamuje nas teraz.

2. Kłamie, gdy mówi, że preambuła ma moc wiążącą. Nie ma. W prawie międzynarodowym nie można się uchylić od swoich zobowiązań powołując na prawo krajowe, a tym bardziej na deklaracje, jąką jest preambuła. Po co te cyrki? Po co ten kolejny popis źle noszonych garniturów, fatalnej polszczyzny i tupania małą i tłustą nóżką?

Tchórzliwość i jełopowatość PO w tej sytuacji jest nie do uwierzenia.

Żeby nie było negatywnie: proponuję, składajcie swoje propozycje preambuły do tarktau - np. że pomimo ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, w Polsce słońce będzie wschodziło na wschodzie a zachodziło na zachodzie.

- pomimo ratyfukacji TL, męska fascynacja Jacka Kurskiego bratem mniejszym będzie uznawana za coś OK.

Czekam na wasze propozycje!

środa, 12 marca 2008
Tłok po PiSuary

Nie ma nawet połowy Marca, a politycy I duchowni pchają się po nominację o złote PiSuary. Oto co się kwalifikuje na dzień dzisiejszy:
-    Lech Kaczyński – niezaproszenie Michinka na uroczystości Marca 68
-    Brat Jarosław – za nostalgię za średniowiecznym rynkiem. No I publicznymi egezkucjami, chłostą, pańszczyzną etc.
-    Ewa Sowińska – za inwigilację. Przez teletubusia
-    Posłowie PO za rekolekcje przy udziale kamer. Nic tak nie wycisza, jak klikanie zdjęć przy modlitwie. Mnisi buddyjscy I ich koncentracja to pikuś w porównaniu z geniuszami PO
-    Biskup Pieronek – za stwierdzenie, że kościół w sprawie szczecińskiej postąpił OK, I nie rozumie o co są pretensje. Biskup Pieronek ostatnio wielu rzeczy nie rozumie, co nie przeszkadza mu się n ate tematy wypowiadać.
-    Biskup Stefanek – Kościół nie ufa prokuraturze bo jak pokazują dzieje chrześcijaństwa, to Kościół zawsze opowiadał się za godnością człowieka. Powinien to powiedzieć w tle pominka Bruno w Castel Gandolfo.

Zawody jakieś?
Aż strach pomyśleć co przyniesie nam reszta miesiąca.

I na koniec pytanie do czytelników: czy czytając mojego bloga czujecie się zmanipulowani? I czy żłopiecie piwo? O tym, że mój blog jest pronograficzny, nie muszę nikogo przekonywać.
poniedziałek, 10 marca 2008
Surrealna Polska
GW opisuje sytuację, gdy duchowny molestował podopiecznych, i choć sprawa była zgłaszana, to nikt z biskupów nie zrobił nic, i znanym buirokratycznym sposobem awansował podejrzanego.

Nie będę tego postępowania biskupów komentował - bo nie powiem na ten temat nic odkrywczego, ani życzliwego.

Natomiast uderza mnie jedno: przez te wszystkie lata żaden z duchownych (ani "dobrzy" dominikanie, ani "źli" biskupi) nie wpadł na pomysł, żeby o przestępstwie zawiadomośc organy ścigania. Jak gdyby wszyscy nie mieszkali w Rzeczpospolitej Polskiej, ale w Watykanie. Albo w I RP, gdzie duchownych nie obowiązywało świeckie prawo.

Czy nie jest znana im instytucja policji i prokuratury? I sądów powszechnych, które NIE SĄ fakultatywne i których nie wyręcza sąd biskupi?

Gdzie my żyjemy? I w którym wieku?!

piątek, 07 marca 2008
Równouprawnienie a la PO
Rząd Donaldu Tusku przypomniał sobie, że w Polsce obowiązuje prawo unijne i musimy mieć pełnomocnika do spraw równouprawnienia. Taki urząd istniał, ale zlikwidował go błazen w roli premiera Kazio Marcinkiewicz.

Premier powołał zatem pełnomocnika ds. równouprawnienia. Jak na PO, partię liberalną bądź co bądź, nowa pełnomocnik zaczęła od przytoczenia słów duchownego - o. Zięby.

Ale jeszcze ciekawsza jest wypowiedź Donaldu Tusku:

"Mówimy dzisiaj o równym traktowaniu ludzi, obywateli względem prawa, ale także o równym traktowaniu przez urzędy w praktyce życia codziennego ludzi nie tylko ze względu na płeć, ale także wszystkie inne dystynkcje: rasę, poglądy, wyznanie, wiek."

Premier nie wie, albo nie chce wiedzieć, że prawo unijne wymienia także orientację seksulaną. No, ale my wiemy, że w Polsce dyskryminacja z tego powodu nie istnieje. O to dba specjalny pełnomocnik rządowy Stefan Niesiołowski, wspierany przez ponadpartyjne porozumienie PiSuaru, PO, LRP i Matki Kościoła.


 
1 , 2