Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
sobota, 26 marca 2005
Christos Woskries!!!
czwartek, 24 marca 2005
Wielki Piatek
środa, 23 marca 2005
Do domu

Do domu, do domu, już się nie mogę doczekać….

Smieszne, ale prawdziwe.

czwartek, 17 marca 2005
Moherowe Berety

Tak ostatnio, siedziałem sobie z grupką zaprzyjaźnionych Polaków I postanowiliśmy rozruszać naszą imprezę kawałkami z “Radia Maryja”. Nie można powiedzieć prof. Jezry Robert Nowak rozruszał nas od samego początku, już w ciągu pierwszych kilku minut padło słowo „haniebny”, potem było nawet i zdradziecki. W innych odsłuchanym kawałku stary wielbiciel Che Guevary, Antoni Macierewicz, starał się „pokrótce” opisać zjawisko agentury, co naturalnie ciągnęło się w nieskończoność. ITD itp. Ale zaciekawił mnie wątek moherowych beretów.

Wszyscy z nich się obecnie śmieją, sama nazwa jest niewątpliwie pejoratywna w wydzwięku. Mnie natomiast fasycnuje to, że RM jest w stanie zmoblilizować je do działalności społecznej czy politycznej. Inna sprawa, jaka jest jakość i poziom tej działalności, ale te berety są aktywne w czasach gdy sojologowie narzekają na znieczulicę i zniechęcenie społeczeństwa, a gdy moi zbalzowani koledzy i koleżanki nie chodzą na wybory, bo nie ma po co i wszystko jest fuj. Pomimo niewątpliwego poczucia wykluczenia ze społeeczeństwa te kobiety z małych miasteczek i małych wiosek dzwonią,.wypowiadają się, płaczą, dyskutją. To radio niewątpliwie daja im głos, obecność w świecie. Obecność, która jest ich zdaniem i w ich poczuciu odebrana przez „polskojęzyczne media”. (Tak na marginesie, ciekawe do czego pił ten kretyn, który wymyślił tę nazwę, prawda?). I smutna konstatacja, że te Moherowe Berety wykazują większe obywatelskie zaangażowanie niż (jak mniemam) większość czytelniczek „Twojego Stylu”, „Pani” czy „Cosmo”. O czytelnikach „CKM”nie wspomnę.

I smutna konstatacja, że RM które mogłoby potencjalnie zrobić tyle dobrego i wezwać i mobilizować do dobrej modlitwy, do zmian, do aktywności nawołuje do ciemnoty, wykluczenia i antysemityzmu. I to jest właśnie moim zdaniem największa wada tego radia i ogromny problem kościoła parwieustanowionego, z którym biskupi nie mają ochotę się zmierzyć. Nie mnie sądzić, czy dlatego, że w głebi duszy podzielają te paranoiczne poglądy, czy też z powodu chęci zachowania tzw. twarzy: nie damy się do niczego zmuszać. Tak jak nie dają się zmuszać do niczego w sprawie Tylawy, gdzie od lat za milczącą zgodą arcybiskupa Michalika proboszczem jest skazany prawomocnie pedofil.

I zupełnie na koniec: jeśli ktoś się chce rozkręcić to polecam Rozmowmy Niedokończone, te o genetycznie modyfikowanej żywności w Wielkopolsce. Po przecierpieniu ględzenia prelegenta, nic nie jest w stanie pobić słuchacza z pytaniem o serki w supermarkecie.

sobota, 12 marca 2005
Wyposzczni Prawicowcy

Okres Wielkiego Postu jest podobnież okresem wyciszenia, zadumy, spojrzenia krytycznego na samego siebie: jak napisał kiedyś ks. Twradowski przeżywania słów „Nawracajcie się i wierzcie w ewangelię.”

Jakś tego zupełnie, ale to zupełnie nie widzę w tym chrześcijańskim kraju. Jeden z barci Kaczyńskich, ot tak, en passent, oskarża Prezydneta RP o szpiegostwo; Brunatny Roman balansuje na granicy paranoi anty-prezydenckiej i jakoś jest to akceptowane. To co ten bojówkarz Dmowskiego wyczynia, przechodzi wszelką krytykę. PO nabrała wody w usta, bo z jednej strony, nie lubi chorych psychicznie, ale z drugiej nie wypada jej być przywoitą i bronić prezydneta. Tak oto JMRokita traci cnotę bez seksu zostając, jak to malowniczo opisuje mój przyjaciel, techniczną dziewicą. Partia Demokratyczna po krótkim zrywie, zapada w letarg. Z drugiej strony Prezydnet nadąsany odmawia stawienia się przed komisją bo to poniżej jego poziomu....

Gdzie tu post, gdzie refleksja, gdzie zaduma?

Ale czego się spodziewać po politykach, skoro księża też potracili kontakt z rzeczywistością. Biskup Sławoj Leszek Głódź (jak mawiają dobrze poinformowani, „wielbiciel kwaśnych jabłek”) skaży się, że nikt nie czyta listów biskupów, za to list Wałęsy w sprawie Radia Maryja to wielki news. Może, gdyby napisał coś ciekawego, a nie głupoty, to ktoś by to chciał dobrowolnie przeczytać... No ale to by wymagało refleksji głębszej, niż to do czego jest przyzwyczajony. Kościoły mniejszościowe, też postanowiły nie pozostawać gorsze i się odezwać. Namówieni przez katolików, Polska Rada Ekumeniczmna, potępiła związki partnerskie. Łatwo jest krakać z wronami jak one. Też to nie wymaga ani refleksji, ani myślenia, a można łatwo zaistnieć w mediach na chwilkę. Szkoda tylko, że w taki sposób...

 Ciekawe, czy my wszyscy zauważymy Wielkanoc?

 I kolejna myśl: skoro oni się teraz powstrzymują, to co nas czeka, po Świętach?