Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
piątek, 21 grudnia 2007
Na kazalnicy


Zblizaja sie Swieta, ja jutro wracam powoli do Polski i stad chcialbym zaprosic osoby ktore chca i maja mozliwosc, by zobaczyly i uslyszaly mnie w roli kaznodzei:

25 grudnia 2007 roku – 10.30 w Kosciele Ewangelicko-Reformowanym w Lodzi.

6 stycznia 2008 roku – 14.00 w Kosciele Ewangelicko – Augsburskim Sw. Krzysztofa we Wroclawiu, gdzie bede prowadzil nabozenstwo ewangelicko - reformowane. Po nabozenstwie jest przewidziana kawa i herbata!

Z gory zapowiadam, ze bedac zwolennikiem oddzielenia kosciola od panstwa, nie uprawiam polityki z ambony!

W razie pytan piszcie na adres kdebem (malpa) gazeta.pl

Ci z was, ktorzy mnie slyszeliscie bedziecie mogli porownac mnie sprzed i po kursie kaznodziejskim i pol roku studiowania teologii :)

Jednoczesnie WSZYSTKIM skladam serdeczne zyczenia zdrowych, blogoslawionych I pelnych laski Swiat Bozego Narodzenia!

Liberalny Kalwin

czwartek, 20 grudnia 2007
Mysli o Afganistanie


Czytam o tym co sie wydarzylo w Afganistanie i mam coraz bardziej mieszane uczucia.

Na poczatku wszyscy zaprzeczali – Polacy nie mogli strzelac do bezbronnej wioski, to nie honorowe, tego nie ma w tradycji wojska. (MOJA UWAGA: bo tradycja wojska jest zawsze minimalizacja strat wsrod ludnosci cywilnej, humanitaryzm, i szeroko pojety zdrowy rozsadek. Kazdego wojska).

Potem “Gazeta” opublikowala wywiad z anonimowymi wojskowymi, ktorzy dowodzili, ze jesli juz cos sie stalo, to byl to stress, obsunela sie machina miotajaca bomby i przez przypadek trafilo w dom cywiliow. “Jak to na wojnie” dodawali. (MOJA UWAGA: pomimo ww cech wojskowych i wojska, wredni cywlie maja to do siebie, ze czesto wchodza walczacym bohaterom w parade – np. Mieszkajac w wiosce czy w miescie, upierajac sie, ze nie mozna gwalcic kobiet albo palic zabudowan mieszkalnych. Ot, typowa dla cywilow upierdliwosc i niemoznosc zrozumienia WYZSZYCH CELOW.)

Wreszcie dowiedzielismy sie ostatnio, ze byc moze rozkaz ostrzelania osady wydal amerykanski general i to wiele tlumaczy. (MOJA UWAGA: wiadomo, ze rokaz jest rozkazem i nawet najglupszy trzeba wykonac, bo inaczej plama na honorze, albo niesubordynacja.)

W ten oto sposob zatoczylismy kolo: od to na pewno nie my, poprzez „to nieszczesliwy wypadek”, doszlismy do „to napewno nie my, to nieszczesliwy wypadek wykonany z rozkazy amerykanskich imperialistow.” No i mamy moralny klopot z glowy.

Nie przesadzajac o winie naszych zolnierzy, chcialbym powiedziec ze sukces ma wielu ojcow, a kleska jest sierota.

W tym kontekscie chcialbym zadac pytanie Lechowi II Kaczce i bylemu MON-owi Aleksandrowi Szygle: czy organizujac te hucpe, jaka byla parada wojskowa, wiedzieli co zaszlo naprawde w Afganistanie? Bo jesli tak, to obydwoje powinni siedziec.

I dla nas wszystkich na zas: jesli znow ktos nam zorganizuje parade wojskowa, zastanowmy sie, do czego sluzy sprzet, ktory nam z taka duma prezentuja? Do przedluzenia naszego narodowego ego? Czy tez moze do zabijania bliznich?

I jak to sie ma do urodzin pewnego Zyda 2000 lat temu, gdy spiewano: „A na Ziemii pokoj ludziom dobrej woli!

Pokoj. Szalom. Salam. Pokoj.

wtorek, 18 grudnia 2007
Senyszyn i Biskupi


Czytam wlasnie o wojnie domowej z USA i w zwiazku z ostatnimi wypowiedziami, listami, apelami etc. biskupow w sprawie religii na maturze oraz zaplodnieniami in vitro wpadl mi w oko cytat z gazety z 1863 roku w USA, ktory jak ulal pasuje do naszej sytuacji:

“Nadszedl najwyzszy czas by duchowni zaczeli glosic Chrystusa i wycofali sie z polityki, gdzie ich obecnosc nie przynosi nikomu niczego dobrego. (…) Jest raczej ich powinnoscia by lagodzic namietnosci podniecone konfliktami tego swiata i zawrocic nasze mysli z ich napastliowsci i podniecenia, niz jeszcze dalej je podsycac poprzez pelne pasji wystapienia.”

Czego serdecznie zycze nam wszystkim: katolikom, protestantom, innowiercom i ateistom.

poniedziałek, 17 grudnia 2007
Zycie seksualne emigrantow

 

Czytam w GW artykul o zyciu seksualnym Polakow za granica i wlosy – a nie mam ich zbyt duzo, staja mi deba na glowie. 

Para wyjechala do Anglii, a ze on nie dostal dobrej pracy, to akceptuje to, ze jego dziewczyna prostutuuje sie ze wspolokatorami i tak ich utrzymuje oboje.

Grupka Polakow zatrudnila rodaczke do sprzatania, a ze byla ladna ustatli, ze beda tez z nia spali, na co ona sie zgodzila. I kazdy ma “prawo do pierszenstwa”  w okreslony dzien. 

Przepraszam, ale ja chybe nie jestem az tak liberalny, ale to jest chore! Przepraszam, ale jakby niby miala taka rozmowa wygladac? Przy stole, przy piwie? I jak wygladala rozmowa z ta pania? Zakomunikowali jej – czy tez zlozyli propozycje biznesowa? Czy ona znala grafik, czy miala jakis wplyw na jego ulozenie?

A najmsutniejsze jest to, ze szczytem wyuzadania jest seks z przypadkowo poznana osoba bez zabezpieczenia. Jesli spytacie polskie Ministerstwo Zdrowia, w Polsce jako w jednym z nielicznych krajow liczba zakazonych wirusem HIV pozostaje bez zmian od lat 90tych. Cud na skale swiatowa.

No, ale przeciez my mozemy nauczyc Zachod wiekszej poboznosci i morlanosci…

czwartek, 13 grudnia 2007
Kaczyński miał rację

Tak, tak. Oto wybraliśmy PO I proszę – mamy 13 grudnia. I co wy na to?

A tak nieco poważniej o polskiej dyplomacji za Anny Fotygi. Nie pisały o tym polskie gazety, a szkoda – wyczytałem o tym w “The Economist”. Otóż po tym jak IV zablokowała Europejski Dzień Przeciw Karz Śmierci, ministrowie udali się by spożyć obiad. W jego trakcie ni z tego ni z owego, polski Wiceminister Spraw Zagranicznych Andrzej Duda ps.”Odzyskany” – nagle odwrócił sie do swojej duńskiej koleżanki i zaczął jej cytować ile to dzieci nienarodzonych się zabija w Danii… Na liczbę aborcji w Danii to zdaje się nie miało większego wpływu, ale minister za jednym zamachem pokazał moralną wyższość wobec pogańskiej Danii i przy okazji zraził sobie sojusznika…

Polskim fachowcom spod znaku IV RP mówimy: SPIEPRZAJ DZIADU!

środa, 12 grudnia 2007
Dasow Kaczki ciag dalszy

 

Zastanawiam sie czesto ile czasu potrzeba, zeby Lech II Kaczka pogodzil sie z mysla i faktem, ze brat Jaroslaw zostal odsuniety od wladzy. I dochodze do wniosku, ze prawidlowa odpowiedz brzmi; NIGDY!

 

Dowiadujemy sie, ze oto Lech II chce pojechac do Brukseli i Lizbony. Jak go nie puszcza do Bruskseli, to nie pojedzie nigdzie. Dojrzale prawda?

 

Rozumiem, ze chce sobie pozwiedzac na koszt podatnika. I chce nadrobic zalegle lata, bop o 1989 roku ani on, ani jego genialny brat nosa poza III RP nie wystawili. Ale pytanie brzmi: po co? Po pierwsze, w zadnym cywilizowanym jezyku nie mowi, nawet polszczyzne kaleczy, wiec bedzie stal z Anna Fotyga i robil te swoje miny i mlaski. My sie przyzwyczailismy, ale po co meczyc inne narody? Wreszcie, spotkanie w Brukseli jest spotkaniem szefow rzadow, a tym Lech II nie jest. Nie jest tez nim juz jego brat blizniak. Ile razy mozna to powtarzac?!

 

I ostatnie dwie perelki. Redaktor Wildstein w “Rzepie” skomentowal wyrok sadu w sprawie Rospudy, ze “ekologisci” (piekne slowotworcze sklonnosci – ma sie kojarzyc z “nazisci” i “komunisci”) wygrali, po czym zadaje rejtanowskie pytanie: “a co z mieszkancami Augustowa?”. Jak na prawicowca i PiSuarczyka przystalo, wyrok sadu I przestrzeganie prawa jest dla niego zupelnie nieistotne.

 

Religia na maturze. W tej sprawie zabral glos PSL czy par excellance partia wladzy – swoja droga wiele o naszym kraju mowi fakt, ze partia chlopow nie placacych podatki jest partia wladzy. Otoz jak genialnie skonludowal Waldemar Pawlak, nikt nikogo nie zmusza do wyboru religii, wiec co to za problem. Hmmmm. Etyka w polskich szkolach nie istnieje, bo rzad za pomoca baaardzo dziwne orzeczenia TK uznal, ze wystarczy teoretyczna mozliwosc jej uzyskania. Ocena z religii badz niedostepnej etyki liczy sie do sredniej. Rezygnujac z religii, dobrowolnie liczysz sie z tym, ze bedziesz mial nizsza srednia. Rzeczywiscie, Waldi Pawlak przekonal mnie – nikt nikogo do niczego nie zmusza. No, chyba ze Kosciol Ustanowiony panstwo do kolejnych ustepstw. Ale co w tym dziwnego – przeciez rzad zaczal funkcjonowanie od Mszy Sw.

 

Otacza nas moi drodzy szeroko rozumiana cywilizacja smierci ot co!

piątek, 07 grudnia 2007
Ludzkie pojecie przechodzi i tupie

Rozmawialem dzisiaj ze znajomym, ktory mi powiedzial, ze czyta “Rzepe” zeby sie zdenerwowac i miec o czym myslec w ciagu dnia. Pomyslalem, ze cos w tym jest bo GW sie zrobila tak starsznie pro PO, ze zaczyna irytowac.

Wszedlem wiec do sieci i postanowilem poczytac Rzepe. I od tego co przeczytalem wlos mi sie zjezyl na glowie.

Moj kolega redkacyjny z Ekumenizm.pl Tomasz Terlikowski, pisze o wysoce skandalicznym zdjeciu z pogrzebu JP2 z podpisem „Co sie stalo ze Swietym Mikolajem?”. Istotnie, i zdjecie i komentarz wysoko niesmaczne. Ale co pisze moj znajomy? Sami przeczytajcie:

Uderzenie po kieszeni byłoby najlepszym wyjściem. Bojkot, wycofanie reklam, wycofanie się z kontraktów - wszystko to dobre narzędzia, ale jakoś nie wierzę, by przyniosły one efekt w Wielkiej Brytanii. Może zatem to muzułmanie i Sikhowie mają rację? Bo wiele wskazuje na to, że jedynym językiem, jaki rozumieją “dowcipnisie” jest strach i przemoc. Jedyną lekcją, z której wyciągnęliby oni, być może, naukę, byłoby spalenie dwóch czy trzech sklepików z pocztówkami, albo siedziby producenta pocztóweczek. Może, ale - i na tym polega szczęście tych panów - chrześcijanie tego nie robią. Czasem myślę, że szkoda. Ale tylko czasem.”

Nie moglem uwierzyc, ze napisal to ktos z doktoratem z filozofii uchodzacy za jednego z czolowych publicystow katolickich. Nasza odpowiedzia na zlosliwe zarty ma byc przemoc, zniszczenie, starch?

Moze jest dziwny, ale nie wierze w religie, ktora broni sie za pomoca przemocy i ktora strachem wymusza konfromizm. Co to za Bog, ktory nakazuje swoim wiernym mscic sie za swoja obraze poprzez przemoc, nienawisc, zabojstwa? Czyz nie wierzymy, ze zemsta nalezy do niego? Czy tez moze jest on na tyle maly i Niewielemogacy, ze musimy brudna robote odwalac za niego?

W przeciwienstwie do Red. Terlikowskiego nie podziwiam muzulmanow, ze to, ze chcieli zastrzelic nauczycielka, ktora nazwala misia “Mahomet”. Religia ktora pozwala na takie absurdy w swojej obronie, jest zwyczajnie zalosna.

Zart ze zdjeciem katafalku Jana Pawla II byl niesmaczny i ordynarny. I jako taki nie zasluguje na nic wiecej, nawet na nasza uwage.

Bog obroni sie sam.

My mamy inna misje do wykonania: owiedzanie chorych, pocieszanie strapionych I wiezniow, karmienie glodnych, odziewania nagich. Jak mowi prorok Micheasz:

“Czegoz pragnie od Ciebie Twoj Bog niz tego, zebys kochal milosierdzie, czynil sprawiedliwosc i w pokorze kroczyl ze swoim Panem?”

W przeciwienstwie do red. Terlikowskiego, ja nie mam czasu na podziwianie przemocy. Wrecz przeciwnie.

wtorek, 04 grudnia 2007
Polska zawsze dziewica

Przyznam, ze nie wiem dlaczego, ale od czasu do czasu wchodze na strone propagandowki PiSiorow – czyli “Rzepe”. Za kazdym razem jest tam cos wartego napisania.

Ot, jeden z moich ulubionych publicystow (jak na prawicowa gazette pisalo, dominuja mezczyzni, od czasu do czasu pojawi sie “niezalezna publicystka” bardziej gorliwa od O.Rydzyka) Piotr Semka apeluje o nie robienie z procesu zolniezy “Big Brothera”. I zdanie perelka:

Polacy, nie mając za sobą kolonialnej przeszłości, nie mieli również problemów moralnych związanych z pacyfikacją zamorskich krain. Zwykli zatem myśleć o swoich żołnierzach jedynie w kategoriach najszczytniejszych haseł.”

Taaak. Ciekawe. Pokazuje, ze w Polsce nie mamy polityki historycznej, skoro nawet znani publicysci prawicowi maja fundamentalne braki w historii.

Pojdzmy “down memory lane”: 

-         Czarnecki z hymnu slynal z tego ze bezlitosnie palil i mordowal stronnikow Szwedow, a protestantow niezaleznie od ich pogladow. Spalenie Leszna po tym jak zaplacilo kontrubucje bylo prawdziwym “pikusiem” przy innych jego wyczynach.

-         Tlumienie Hajdamaczyzny na Ukrainie pod koniec XVIII wieku przekraczalo zdaniem wielu oberwatorow nawet owczesne standardy. Odrabywanie rak, wieszanie kobiet w ciazy bylo na porzadku dziennym. Wiecej mozna przeczytac w ksiazce – Polska, szlachta, Ukraina 1772-1918 autorstwa notabene Francuza.

-         Synni Polacy w Hiszpani slyneli nie tylko z brawury ale z wyjatkowego okrucienstwa wobec przeciwnikow Napoleona.

-         Warto przeczytac, jak Polacy (nie tylko armia) postepowali z Mazurami po 1945 roku. Wlos sie jezy – i przy okazji rozumiemy, dlaczego prawie wszyscy wyjechali do konca lat 80-tych.

-         Nawet nie chce wspominac Jedwabnego

Nie czarujmy sie. Nie jestesmy narodem dziewiczych westalek, ktory nigdy nie splamil sie zbrodnia wojenna.

Nieprawda. Choc jestem Polakiem, nie mam zludzen, ze jestesmy narodem lepszym lub gorszym od innych. Jestesmy kim jestesmy: mamy wady, mamy zalety, mamy chlubne karty I mamy karty z historii, nad ktroymi powinnismy pochylic sie ze wstydem.

Przestanmy sie mamic mitami – spojrzmy odwaznie prawdzie w oczy. To wlasnie ta umiejetnosc daje nam wiare na przyszlosc.