Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
wtorek, 13 grudnia 2005
Koronacja Kaczki

Czytam w wyborczej, że Lech II Kaczka postanowił się ukoronować. Albo coś w ten deseń. Przyisęga przed Zgromadzeniem Narodowym, koniecznie z “Tak mi dopomóż Bóg”, żeby ktoś nie pomyślał, że jest Żydem albo masonem albo jeszcze gorzej liberałem. Potem Msza w archikatedrze, celebrowana przez samego prymasa (dawniej interrexa), który ma wybrańca pobłogosławić i na sam koniec bicie pokłonów przed trumnami poprzedników. Podobno cały ten ceremoniał ma nawiązywać do II RP, I ma też spowodować, że jego następcy będą musieli się pojawić w katedrze.

Nie wiem czy się śmiać, czy płakać. Nie cierpię patosu, bo w republikańskim ustroju wygląda on równie żałośnie, jak Chirac kończący każde przemówienie: Vive La France! Vive La Republic! Albo  miejmy monarchię albo nie. A skoro już mamy system, że wybieramy prezydenta republiki, to niech to będzie jak najtańsza impreza z możliwych: przysięga (z lub bez wątkiem religijnym) a następnie koniec. Jak się ludzie chcą bawić – niech się bawią, jak się chcą modlić, niech się modlą, jak się chcą upić z żalu – nie żłopią.

A swoją drogą pomysł pokłonienia się przed trumną pierwszego prezydenta RP Gabriela Narutowicza, pokazuje, jak żenującą wiedzę historyczną posiada Lech II Kaczka. Narutowicz był bowiem osobą bezwyznaniową, otwartą na innych, wybrany głosami mniejszości narodowych i którego zastrzelił endek. Gdy Kaczka ze swiętoszkowatą miną będzie bił pokłony przed jego trumną, zapewne Gabriel będzie się przewracał w grobie.

sobota, 03 grudnia 2005
Coś dobrego

Nie lubię się chwalić, ale od czasu do czasu udaje mi się wziąć udział w czymś dobrym. (Co się zwykle wiąże z czymś niepolitycznym/ niepopularnym, ale to już inna sprawa).

Chcesz wiedzieć więcej? Kliknij tutaj:

http://www.ekumenizm.pl/content/article/20051202184933269.htm