Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Kategorie: Wszystkie | Historia | Zwiedzanie | Złote PiSuary
RSS
czwartek, 20 stycznia 2005
Ks. Piotr Skarga już nie koszerny?

Czytam, oczom nie wierzę i śmieję się do rozpuku. Otóż krakowska kuria przypomina, że działalność Towarzystwa Im. Ww Jezuity z XVII wieku nie ma nic wspólnego z nią samą i że Stowarzyszenie to działa bez zgody kościoła.

Co spowodowało reakcję Kurii? Czy nienawiść jaką rozsiewa to Towarzystwo przeciwko jakimkolwiek mniejszościom? No niezupełni... Poszło o to, że pobożni Skarżanie żyłują swoich sympatyków, przeważnie emerytów z pięniędzy pod pretekstem religijnym. Za wisiorek, breloczek czy łańcuszek z Matką Boską trzeba płacić sumy, potem przychodzą kolejne. Fakt, że Kuria zareagowała w okresie kolędy jest też niedwuznaczny...

Oczywiście, świetnie, że to zrobiła bo pasożytnictwo na ludzkiej naiwności jest czymś obrzydliwym. Szkoda, że rok temu gdy to samo Stowarzyszenie razem z brunatnymi wygolonymi główkami z MW rzucało kamieniami, Kuria ze zdystansowaniem się miała poważniejsze problemy. Dlaczego?

piątek, 14 stycznia 2005
Energetyka i literatura piękna

W drodze powrotnej z Polski do Stanów, oddałem się lekturez “Bożych Wojowników” Andrzeja Sapkowskiego. Podobnie jak pierwsa część pt. „Narrentum” wywołała u mnie salwy śmiechu i dziwne spojrzenia towarzyszów podróży ale co mi tam!

Świetny jest nie tylko pomsył napisania powieści fanatsy w historycznych czasach, ale także doskonały jest humor z kluczem oraz aluzje do dzisiejszych czasów. Wątek religijno –husycki tam bliski memu sercu tylko podkreśla smaczek, szczególnie, że powieść jest napisana z rozbrajająco szczerą krytyką i husytów i rzymian.

Oto moje ulubione cytaty:

s.15 „Jak wszyscy Polacy za granicą, w obcym kraju, również ci zachowywali się hałaśliwie, arogancko i deomonstracyjnie chamsko, co w ich mniemaniu miało podkreślać status i wysoką pozycję społeczną.”

s.23 (o dysputach teologicznych) „Zgromadzona publika regularnie prała się po mordach....”

s. 26 (o zboczeniach zawodowych) „Flutek musiał być księdzem, przemawiały za tym jego łajdackie zakłamanie, dwulicowość, potworny egoizm i niewyobrażalna wręcz pazerność.”

s. 111 (ocena zwierzchności, dość uniwersalna moim zdaniem) „Albowiem ostatnimi czasy co papież, to gorsza okazywała się łajza. Jak nie kretyn, to złodziej, jak nie złodziej, to łajdak, jak nie łajdak, to moczymorda i wszetecznik. A niekiedy wszystko na raz.”

I wreszcie mój ulubiony cytat:

O PSL-u, polskim chłopstwie i innych rozwydrzonych grupach jak górnicy, hutnicy, kolejarze i pracownicy energetyki

s. 587 „Rusica gens optima flens – ‘wsiowe chłopstwo najlepsze gdy płacze (a najgorsze, gdy wesołe)’. Przysłowie z epoki. Ponadczasowe. Zawsze aktualne.”

Prawda?