Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
Czy religia skazuje na biede albo bogactwo?
W "NY Times" fascynujący artykuł o tym, jak wypadają wyznawcy poszczególnych religii na tle wykształcenia i zarobków.

Generalnie na dolnej skali umieszczono procent wyznawców z wyższym wykształceniem, a na górnej skali procent wyznawców, którzy zarabiają powyżej 75 000 USD rocznie. I co się okazało?

Najniższą liczbę wysoko wykształconych i dobrze zarabiających mają (zaczynając od dna wzwyż):

1. zielonoświątkowcy (16% i 11%)
2. świadkowie Jehowy (8% i 18%)
3. baptyści (20% i 18%)
4. bezwyznaniowi chrześcijanie (22% i 17%)

Generalnie te wyznania charakteryzują się średnio niższym wykształceniem i zarobkami (Oba poniżej albo ciut powyżej 20%)

Nieco powyżej średniej plasują się:

1. mormoni (31% i 28%)
2. luteranie (32% i 28%)
3. katolicy  (32% i 26%)

Tutaj liczna wyznawców z wyższym wykształceniem i dochodami powyżej 70 000 usd to ok. 30%

A więc wyznawcy jakich religii należą do najbardziej wykształconych i najlepiej zarabiających? Tym razem od góry do dołu:

1. reformowani Żydzi (ok. 67% w obu grupach)
2. hinduiści (75% i 65%)
3. konserwatywni Żydzi (ok. 57% w obu grupach)
4. anglikanie (ok. 52% w obu grupach)
5. prezbiterianie (40% i 42%)

Zatem my reformowani wypadliśmy najlepiej w wersji judaistycznej i dość dobrze w wersji chrześcijańskiej!

Swoją drogą przypomina mi się zawiadomienie na nabożeństwie o śmierci starszego w First Presbyterian Church w Nowym Jorku. Pastor wspomniał o tym, że zmarły był wielolentim starszym zboru, przychodził regularnie na nabożeństwa i studium biblijnym i leżała mu na sercu edukacja. Potem z nekrologu dowiedziałem sie, że zostawił miliony dolarów na stypendia, college i dla parafii. 

A jeśli chodzi o tabelę, to pokazuje, chyba jak ważny jest nacisk kładziony przez religię na edukację. Tam, gdzie jedyną wytyczną jest wiedza księdza/pastora/rabina/imama - biada nam!

Cały artykuł tutaj:

http://www.nytimes.com/2011/05/15/magazine/is-your-religion-your-financial-destiny.html
niedziela, 15 maja 2011, kdebem

Polecane wpisy

  • Palikot i apostazja

    Sposob toczenia debaty w Polsce jest latwy do przewidzenia. Mozna dyskutowac o wszytkim pod jednym, wskaze, warunkiem: nie wolno kwestionowac tego, ze Polak = k

  • Publikacje na innych forach

    Postanowiłem wziąć wasze zdania pod rozwagę. Na razie mogę polecić trzy wpisy: - O prezydencie Baraku Obamie i jego ostatnim oświadczeniu w sprawie małżeństw je

  • Co dalej z Liberalnym Kalwinem?

    Jak zapewne zauważyliście od ostatniego wpisu minęło prawie pół roku. Od sierpnia 2011 jestem pastorem i wierzcie mi, jest to praca full time. Odeszło mi pisani

Komentarze
Gość: Wojtek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/15 17:24:04
Czy dobrze pana rozumiem? Pięniądze miarą pobożności?
-
kdebem
2011/05/16 00:17:25
Zle mnie Pan rozumie. Prosze uwaznie przeczytac artykul i wskazac mi GDZIE sugeruje ze pieniadze to miara poboznosci. To klasyczny przyklad projekcji, albo pzrypisywania z gory zlych intencji innej osobie.

Artykul jest to tym - podobnie jak moj wpis - o tym, jak religia przeklada sie na wyksztalcenie i dochody. Ani autorzy ani ja nie ocenialismy stopnia poboznosci i zaangazowania osob.
-
Gość: Claire, *.adsl.inetia.pl
2011/05/16 15:16:38
Komentarz nr 1 świadczy o jego autorze. Nic dodać, nic ująć... Najśmieszniejsze jest to, że - zważywszy nieustanne deklaracje autora przynależności do konkretnej denominacji religijnej i preferowanego w niej modelu religijności - wywody te całkowicie potwierdzają postawioną przez autorów artykułu (nie autora bloga!) tezę.
-
Gość: Wojtek, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/16 20:44:02
Może pani pluć śmiało, to po mnie spływa.

Do autora:

Ok, może niewłaściwie postawione pytanie. Ale (proszę mnie poprawić jeśli się mylę), czy z pańskiego wpisu nie wypływa teza, że wymienione przez pana denominacje religijne są lepsze, bo więcej ich członków jest bogatych i lepiej wykształconych? Trochę to zastanawiające. Może jestem nie dość oczytany, ale w Ewangelii nie doszukałem się nigdy pochwał Jezusa pod adresem bogatych i wykształconych. Czytałem natomiast takie wersety:

Łk 10:21
Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom; zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało.

Mt 19:23-24
Jezus zaś rzekł do uczniów swoich: Zaprawdę powiadam wam, że bogacz z trudnością wejdzie do Królestwa Niebios. A nadto powiadam wam: Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego.
-
kdebem
2011/05/16 21:09:35
Nie, nie wyplywa, i jak pisalem, nidgy mi to przez mysl nie przeszlo. Jesli jestem z czegos dumny, to z tego, ze refromowani sa wyksztalceni i dobrze zarabiaja. A opis starszego z First Presbyterian sluzyl pokazaniu, ze pomimo swoich sukcesow sa skromni, uczynni, i dbaja o dobro publiczne.
-
jan.szczepan
2013/09/18 15:52:28
Sporo mówiące zestawienie, dzięki!
-
2014/04/08 11:58:08
Zawsze wydawało mi się, że w świetle religii, to czy ktoś jest bogaty czy biedny, czy wypełnia PIT 28 z żoną, czy PIT 37 online - to nie ma znaczenia. Ważna jest szczera wiara...tak przynajmniej słyszałam.