Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
Pytanie o Tybet


A więc zostaliśmy dostrzeżeni. Stojąc w kościele na ambonie w Niedzielę Palmową, Lech II Kaczka knocąc bzdury, przekręcając fakty, mlaszcząc, sepleniąc i kłamiąc, przy okazji dostrzegł, że w Polsce są i inne wyznania. Miło nam. Szkoda, że zrobiono to przy tak obleśnej okoliczności, jaką jest okłamywanie ludzi w kościele – cóż, nie mój kościół, nie mój problem.

Zmieniając temat z kabaretowego na poważniejszy:

Czy uważacie, że należy zbojkotować Olimpiadę w Pekinie – nie tylko ze względu na Tybet ale także na ludobójstow w Darfurze, po cichu finansowane przez Pekin?

Zanim odpowiecie, proszę przejrzyjcie szafę pod kontem rzeczy zrobionych w Chinach – ja sam piszę na komputerze złożonym w tym kraju.

Jakie są alternatywy: nie wysyłanie delegacji Polski jako takiej tylko by wystąpili pod flagą olimpijską (jak w 1980 roku w Moskwie), bojkot uroczystości otwarcia? Czy tez przywieszenie do polskiej, falgi Tybetu?

Napiszcie!


PS Od jutra do Wielkanocy bede w klasztorze w Nowym Jorku. Chyba będę miał dostęp do netu, ale gdybym nie miał życzę czytelnikom czasu, w którym znajdziecie chwilę by zastanowić się na sobą, światem I tego dokąd zmierzamy. I dokąd jesteśmy powołani do zmierzania!

wtorek, 18 marca 2008, kdebem

Polecane wpisy

  • Palikot i apostazja

    Sposob toczenia debaty w Polsce jest latwy do przewidzenia. Mozna dyskutowac o wszytkim pod jednym, wskaze, warunkiem: nie wolno kwestionowac tego, ze Polak = k

  • Publikacje na innych forach

    Postanowiłem wziąć wasze zdania pod rozwagę. Na razie mogę polecić trzy wpisy: - O prezydencie Baraku Obamie i jego ostatnim oświadczeniu w sprawie małżeństw je

  • Co dalej z Liberalnym Kalwinem?

    Jak zapewne zauważyliście od ostatniego wpisu minęło prawie pół roku. Od sierpnia 2011 jestem pastorem i wierzcie mi, jest to praca full time. Odeszło mi pisani

Komentarze
Gość: pietshaq, *.onyx.pl
2008/03/18 08:37:22
Co do bojkotu: my na pewno nie powinniśmy jej bojkotować. Zresztą jak ja mam bojkotować chińskie igrzyska? Mogę ich co najwyżej nie oglądać.
Rzeczy z Chin używam mnóstwo i nie zamierzam przestać, bo musiałbym się cofnąć do epoki kamienia łupanego. Nie stać mnie na to, żeby żyć i pracować używając wyłącznie niechińskich części komputerowych czy ubrań.
Co do bojkotu igrzysk. Na pewno nie powinien tego robić rząd. Waham się, czy powinien PKOl. Jeśli ktokolwiek - to sportowcy. Ważne: KAŻDY INDYWIDUALNIE! To oni najwięcej stracą w przypadku bojkotu i dlatego to oni powinni się zdecydować, czy są gotowi na takie wyrzeczenia dla idei.
-
2008/03/18 09:23:01
Pierwsze primo: co konkretnie powiedział Pan Prezydent Wybranych? Wczoraj wróciłam z orki za późno na jakiekolwiek niusiarnie a w niedzielę ignorowałam TV poza serią kryminałów w nocy, poproszę jakiś link do tego co wymlaskał.
Drugie primo: co politycy robią na ambonach w Niedzielę Palmową? Drugi zawód? Trzecia młodość? Gdzie indziej już ich nie chcą słuchać? WTF?

Secundo: jeśli kraj wielkości Polski (która potęgą sportową jakoś nie jest) oleje Pekin, to zauważą to nasze media i niewiele poza tym wyniknie. Jeśli natomiast odważni sportowcy podczas prezentacji oraz podczas zawodów założą czerwono-niebieskie opaski, zadedykują swoje medale (potencjalne) bądź wygłoszą coś na temat - jest szansa, że przynajmniej część telewizji tego nie wytnie.
A bojkot rządowy? Oczywiście, pewnie Bracia woleliby się obrażać na Merkel, albo na Putina (ale ostrożnie, żeby nie zauważył), ale na Chiny - wątpię, bardzo wątpię. Przypuszczam, że poza ich własną martyrologią, skwapliwie pielęgnowaną, nie dostrzegają w świecie żadnego innego męczeństwa wartego uwagi.
-
2008/03/19 02:34:01
Nic ciekawego...
Mlask...katolikamy i patryotami, stek, jestsmy, malsk, oczywiscie sa tez dobrzy patrioci wsrod innych wyznan, jek, mlask, stek...
-
2008/04/01 19:25:36
To w takim razie link:
blog.czajka.art.pl/2008/03/tybetanskie-lustro.html
( i dwa następne posty, jako może trochę przydługi komentarz )

Pzdr - Igor