Miłość nie wyklucza - żądamy ustawy o związkach partnerskich!
Blog > Komentarze do wpisu
Szukajcie prawdy, a ona was wyzwoli

Tak mnie niedziela i Popielec natknęły myślami o teczkach i całej aferze Wildsteina.

Tak sobie myśle, co z tego wynika dla chrześcijanina?               

Z jednej strony Pismo mówi: "Szukajcie prawdy, a prawda was wyzwoli" i to jeden z piękniejących jego fragmentów. Zatem, lista upubliczniona to ma być lista prawdy. Każdy może spojrzeć sobie w życie i każdej osobie mogą spojrzeć w życie - prawda obiektywna.

Ale czy ona nas wyzwoli?

Po pierwsze, nie wiem czy jest to prawda. Czy możemy zaufać ubekom, których życie i praca sprowadzały się do wypaczania jej, przekręcania i niszczenia ludzi? Historycy mówią, ze to źródło wiarygodnie historycznie, ale pomijając wątpliwości, czy tak jest, czy to na pewno źródło wiarygodnie moralnie? Skąd zwolennicy lustracji posiadają taka niezachwiana pewność, ze jest to prawda absolutna? Skąd wiedza, ze spisywano tak jak mówiono, nie ubarwiano, nie zmieniano?

Mam poważne wątpliwości co do sposobu. Obecnie każdy jest oskarżony/podejrzany, dopóki się nie uniewinni. Dopóki w oparciu o ubeckie teczki nie wyda się mu "zaświadczenia moralności", to jest się podejrzanym. Przecież to zupełna paranoja, ze świadectwo moralności jest wydawane w oparciu o ubeckie teczki!

Kolejny mój sprzeciw budzi brak miłosierdzia w całej debacie. Moi rówieśnicy, którzy niewiele co pamiętają z PRLu, występują jako wszystkowiedzący sędziowie, którzy wydają wyroki. Nie wiem i Dziękuje Bogu z to, jak się bym zachował w sytuacji, gdyby namawiano mnie do współpracy.

Łatwo jest 25-letniemu gówniarzowi teoretyzować i mówić, ze powiedziałoby się: " Nie i koniec", ale co było jeśli UB szantażowało? Co jeśli jak w przypadku Niezabitowskiej wykorzystało trudna sytuacje rodzinna?  Jak ocenić poziom współpracy, szkodliwość przekazywanych informacji? Co jeśli coś się przekazało mimochodem (znowu Niezabitowska)? Przecież agent buł agentowi nie równy.

W jednej ze starych angielskich modlitw modli się o to, żeby "sprawiedliwość była wymierzana przez sady z miłosierdziem". Ja tego miłosierdzia w tej aferze nie widzę: wszyscy są wrzuceni do jednego kosza, by nie powiedziec szamba.

I wreszcie moje największe zastrzeżenie. Pismo mówi: "Szukajcie prawdy, a prawda was wyzwoli". Ale to prawda, która ma budować, odbudowywać. Tylko wtedy jest ona prawda, inaczej to jej wypaczenie. A co lista Wildsteina odbudowuje? Co takiego wnosi do naszej debaty o człowieku, o grzechu, o pokucie i co najważniejsze i obecnie zapominane o przebaczeniu?

Jestem zdumiony i zniesmaczony poziomem dyskusji oraz tym, ze partie mówiące o chrześcijaństwie, mówią i piszą, to co mówią i piszą. Chyba w okresie postu, powinniśmy posypać głowy popiołem i kajać się razem.

Jak mówi Dobra Księga: "If we say we have no sin, we decieve ourselvesand the truth is not in us."

piątek, 18 lutego 2005, kdebem

Polecane wpisy

  • Palikot i apostazja

    Sposob toczenia debaty w Polsce jest latwy do przewidzenia. Mozna dyskutowac o wszytkim pod jednym, wskaze, warunkiem: nie wolno kwestionowac tego, ze Polak = k

  • Publikacje na innych forach

    Postanowiłem wziąć wasze zdania pod rozwagę. Na razie mogę polecić trzy wpisy: - O prezydencie Baraku Obamie i jego ostatnim oświadczeniu w sprawie małżeństw je

  • Co dalej z Liberalnym Kalwinem?

    Jak zapewne zauważyliście od ostatniego wpisu minęło prawie pół roku. Od sierpnia 2011 jestem pastorem i wierzcie mi, jest to praca full time. Odeszło mi pisani

Komentarze
2005/02/27 21:14:37
Sorki, że nie na temat, ale bardzo polecam nowy felieton Kingi Dunin. Podaję linka: kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53665,2570167.html Myślę, że Ci się spodoba. Pozdrawiam.